Znów pola, znów Helios, zachodzące słońce i pies

Witajcie,
Wyszło dziś nareszcie słońce i nawet przy ujemnych temperaturach przyjemnie było spacerować w blasku zachodzących promyków. Po raz kolejny w torbie jedynie Olek z podpiętym Heliosem (i pomyśleć, że pod uwagę brałam sprzedaż tego szkiełka…). Pies zadowolony ze spaceru, mniej szczęśliwy z powodu bycia modelem ;-). Po drodze stadko saren przemieszczało się z jednego lasku do drugiego, ale tu i Helios by sobie nie poradził, były za daleko i za szybko szły, może kiedyś uda mi się je w kadr złapać.

 

  • Świetne bokeh-y wyszły! :)

    • Nawet na jednym zdjęciu kilka kółeczek przypomina te Trioplanowe :-).

  • Zdjęcia zapierają dech w piersiach.

  • Pies w bokehu rewelacyjny! I chabazie też :-)))

  • Świetne jak zwykle! :-)

  • Piękne – jak zawsze! Jakby Cię jeszcze kiedyś naszła myśl o sprzedaży Heliosa, odezwij się ;-)

    • Heliosa już chyba nie sprzedam, ale mam teleobiektyw Pentor 135mm 2.8f, którego nie zamierzam używać, więc jakbyś była zainteresowana, to pisz :-).

  • Magiczne są te zdjęcia, a model zdecydowanie dał rade! :D

    • Dziękuję :-). A model tylko wygląda tak, jakby mu się podobało ;-).

    • Haha to przynajmniej dobrze udaje :D

  • Jak zwykle urokliwe zdjęcia. Swoją drogą stary sprzęt ma jednak swoje zalety. Widziałem zdjęcia robione analogową Minoltą i były jakieś inne. W najlepszym tego słowa znaczeniu!

    • Dziękuję :-). Tak, te manualne obiektywy mają jakiś taki bajkowy klimat, nie do zastąpienia przez nowszy sprzęt. Bardzo żałowałam, że z Olkiem trójką nie da się zbytnio podziałać z Heliosem, ale na szczęście z piątką jest idealnie, więc teraz mogę pstrykać do woli :-).

  • Niby zwykłe badylki, a cudnie, nostalgicznie ujęte. Super! Model jak zawsze spisał się świetnie. Mój to nawet smakołykami nie chce się przekonać do pozowania, a jak już go złapię to wychodzi czarna plama :(

    • Dziękuję :-). A dziś się zastanawiałam, czy by nie zamieścić gdzieś jednego zdjęcia pt. backstage, gdzie dokładnie jest pokazane, co mój pies myśli o pozowaniu ;-). Jak siądzie, to niby siedzi, ale głowa cały czas eksploruje otoczenie i muszę czekać na moment, kiedy popatrzy w obiektyw.

    • Najwyraźniej muszę popracować nad cierpliwością ;) ale przy okazji chętnie bym zobaczyła takie backstage foto

    • Może kiedyś wpis utworzę.

  • Heliosowy bokeh piękny ale tu jest jeszcze coś więcej, gra świateł, cieni i kolorów, bajka :)

    • Dziękuję :-). Czekałam aż słońce będzie niżej i dopiero wtedy wyruszyłam na spacer.

  • Helios- to bardzo fajne szkło ; Zdjęcia fantastyczne :)

    • Dziękuję :-). I chyba się z Heliosem polubię na nowo :-).

  • Dla mnie bokeh to takie rozpływające się cekiny, nie gryzące jak w naturze tylko dające niezwykły urok. I ziołom i drzewom i psu jednakowo w nich pięknie. Świetne zdjecia!

    • Dziś trafiłam na aukcję Trioplana, który daje jeszcze ciekawszy bokeh, ale cena przewyższa cenę nowego obiektywu portretowego Zuiko. Więc jak widać, wszystko zależy od tego, jak piękne te cekinki są ;-). Ale nie powiem, że mi się nie marzy Trioplan albo Rubinar. Wtedy to by było bajecznie, szczególnie na wiosnę z poranną rosą w trawach :-). Pomarzyć można…

    • I tak jest bajecznie. A próbowałaś na http://www.ebay.co.uk, tam czasem można trafić na perełkę w bardzo fajnej cenie.

    • Kiedyś szukałam na brytyjskim amazonie, ale nic ciekawego wtedy nie było i dalej nie próbowałam.

    • Na amazonie też mi nic w oko nie wpadło ale na ebayu kupiłam manualnego pentaxa 400mm w super stanie i za bardzo okazyjną kasę.

    • Dziś kupiłam jeszcze jedno szkiełko manualne o trochę innym bokehu niż ma Helios :-).
      I na razie koniec z manualnymi, bo nowszy zakup już zaplanowany od dawna :-).

  • Ja z poprzednim psem czasem spotykałam sarny w lesie. Raz wyszedł na nas jeleń, olbrzymi, popatrzył mi w oczy i odszedł, a kiedyś matka uczyła młode skakać przez strumień. Jak pies jest na smyczy one się nie boją, tylko szkoda że nie miałam żadnego aparatu, nawet komórki :(

    • Ja je zawsze spotykam jak chodzę na spacery po polach, ale mam zawsze za krótki obiektyw, żeby na zdjęciach cokolwiek uchwycić.

  • Jak zwykle przepiękne zdjęcia!
    Mam do Ciebie pytania, bo wiem, że jesteś o wiele bardziej doświadczona w tematach fotograficznych. Od pewnego czasu bardziej zaczęłam interesować się fotografią i cóż… zwykły kompakt już mi nie wystarcza. Chcę przerzucić się na coś lepszego, ale mimo to niezbyt ciężkiego, dlatego mój wybór pada na kompakt z wymienną optyką. Myślałam nad Olympusem PEN E-PL1. Tak, wiem – stary sprzęt. Chcę kupić używany, bo nie jestem do końca przekonana, czy fotografia tak naprawdę mnie wciągnie. Jak myślisz, warto kupić ten aparat? Są do niego jakieś w miarę ciekawe i niezbyt drogie obiektywy?
    Z góry dziękuję za odpowiedź :)

  • Odkryłam Wasz blog i nie mogę się napatrzeć! Piękne! Nic dodać, nic ująć!

  • Jak zawsze pięknie :)

  • Naprawdę bajkowe są te "Heliosowe" kadry! Fotorafia to bardzo 'wciagające" hobby i tym sposobem na mojej liście zakupów "fotograficznych" znalazłby się kolejny obiektyw, ale nie dajmy się zwariować pamiętając o tym, że to nie sprzęt, lecz człowiek tworzy.
    Pięknie!

    • Ja na swojej liście mam jakieś nowe szkiełko, ale wciąż się waham, które wybrać… A sprzęt niewątpliwie pomaga, jeśli osoba fotografująca wie, jak zalety szkiełek przekuć w coś niesamowitego ;-). Jeśli nie wie, to i najdroższy sprzęt nie pomoże.

  • Kocham te Twoje zdjecia. O Husky juz nie wspomnę. To jest najpiękniejszy pyszczek na świecie. Zawsze chciałam mieć psa tej rasy, ale od zawsze mieszkam w blokach i sadze, ze nie bedzie mu u nas dobrze. Z niecierpliwością czekam na kolejna fotorelację z psinka w roli głównej :-)

    • Myślę, że jeśli husky ma okazję do wybiegania, albo chociaż długie spacery to i w bloku nie jest mu źle. Chociaż wiem, że te psy potrafią niszczyć wszystko dookoła, więc może to być ryzykowne ze względu na meble, czy sprzęty. Mój jak był mały prawie całą budę pogryzł, nawet raz sobie dach z niej zdjął i na środek kojca wyniósł ;-). Na szczęście nie jest typowym przedstawicielem rasy i mam pewność, że płotu nie sforsuje i sam nie wydostanie się na zewnątrz.
      Ja marzyłam o huskim kilka lat zanim taki psiak się u mnie pojawił.
      Na razie fotorelacji brak, bo jak kończę pracę, to już ciemno na zewnątrz, a od kilku dni pies w budzie siedzi, bo leje, a on deszczu i kałuż nie lubi.

  • Ale cudownego i fotogenicznego masz psa, ale to też zasługa uzdolnionej Pani, że tak fajnie wygląda na fotach.

    • Dziękujemy ślicznie :-).

  • Co za zdjęcia, co za blog!! Jestem autentycznie zachwycona:) w poście gdzie pokazujesz zdjęcia z całego roku zachwyciły mnie szczególnie zdjęcia kwiatów z czerwca, są perfekt:) ja zaczęłam się w fotografię bawić w ostatnie wakacje i też trochę po łąkach z aparatem hasałam, ale zanim dojdę do takiego obycia z aparatem to jeszcze trochę czasu upłynie:) ale robię zdjęcia każdego dnia, to już jak uzależnienie, więc postępy powinny być!:) będę zaglądać po inspiracje, pozdrawiam:)

    • Witam! Bardzo dziękuję za miły komentarz :-))).
      Postępy na pewno u siebie już niedługo zauważysz :-). Jeśli fotografia wciągnęła Cię tak jak mnie, to teraz tylko dużo ćwiczeń i technika się wypracuje bardzo szybko.
      Zapraszam po inspiracje :-).

  • Piękne zdjęcia!!!
    Pozdrawiam – właścicielka dobermana :)