Ważki cz.3

Niebieskie już nie przylatują, nastał czas pomarańczowych, zielonych, brązowych. Takie właśnie fotografowałam rok temu na przełomie lipca i sierpnia. Mają dość spore główki i z zainteresowaniem wpatrują się w obiektyw :-).

Natomiast tą widziałam jeden jedyny raz. Jest tak cieniutka, że niemal stapia się z tłem. Posiedziała chwilę na iglaku by za moment skryć się w innym miejscu.

  • Pierwszy raz widzę je w całej okazałości- są cudownymi małymi stworzonkami :)