Ważki cz.1

Zakładam, że będzie też część 2 i 3, a może i kolejna, bo dopiero nieliczne osobniki zaszczycają swoją obecnością ogród. Lubię fotografować ważki. Niektóre potrafią nawet usiąść na ręce i z gracją pozować. Są też osobniki bardzo nieśmiałe, tak jak jedna bardzo piękna, przypominająca swym wyglądem smoka z olbrzymimi skrzydłami, której do tej pory nie udało mi się namówić na uwiecznienie w kadrze.

  • Piękne :). Nie miałam jakoś okazji fotografować ważek (w sumie muszę to kiedyś nadrobić…), ale widzę, że są bardziej chętne do pozowania od motyli ;).

    • Koniecznie musisz nadrobić, bo niektóre naprawdę lubią pozować. Te niebieskie są mocno płochliwe, ale zielone i pomarańczowe pozują wzorcowo. Można bardzo łatwo wyczuć, w którym miejscu usiądą, bo zawsze wybierają miejscówkę blisko tej, z której chwilę wcześniej odleciały.

  • A mi nigdy nie chciały pozować uh eh :c
    A ja jestem ciekawa czy zrobiłabyś kiedyś sesję z człowiekiem? (hah to dziwnie zabrzmiało) :*

    • Cierpliwości troszkę trzeba i Tobie zapozują ;-).
      Co do zdjęć "człowieków" to i takie zdarza mi się robić, ale nie jest to moim fotograficznym priorytetem, więc nie za pewnie jeszcze się czuję w tej materii ;-). Niedawno robiłam sesję rocznej dziewczynce i mogę śmiało stwierdzić, że zwierzaki nie są aż tak wymagającymi modelami, jak dzieci ;-).