• Genialne!
    Mam takie pytanko co do makro… wiem, że korzystasz z konwertera i pierścieni pośrednich. Ja na chwilę obecną mam tylko soczewkę +10 dioptrii, ale wiadomo mega aberracje, zniekształcenia, więc szału nie ma, chociaż przybliżenie względnie zadawalające. Jakbyś mogła poradzić co najlepiej na początek sam konwerter czy pierścienie? Bo niestety na zestaw obu chwilowo mnie nie stać.

    • Dziękuję!
      Powyższe zdjęcia były zrobione obiektywem manualnym Tessar 2.8f/50mm (koszt na allegro ok. 140zł choć są i tańsze, przejściówka na M42 – myślę, że średnio w granicach 50zł) plus pierścień pośredni 10mm. Pierścienie kupowałam kiedyś w zestawie (10mm, 16mm) i koszt zestawu to ok. 200zł. Pewnie do lustrzanek są tańsze i na pewno wystarczy Ci jeden, jeśli nie chcesz super dużych zbliżeń. Konwertera używam tylko wtedy, kiedy korzystam z portretówki z AF. Do manualnych natomiast nie pasuje, bo nakręca się go bezpośrednio na końcówkę obiektywu.

    • Dzięki za odpowiedź :) No właśnie chyba skłaniałabym się ku pierścieniom. A mam zamiar używać z nikonowską portretówką 50mm f/1.8. Zbliżenia mniej więcej takie jak Twoje by mnie interesowały.
      Jeszcze jakbyś mogła mi powiedzieć, jaką mniej więcej minimalną odległość ostrzenia uzyskujesz z pierścieniem?

    • Jeśli chodzi o minimalną odległość ostrzenia, prawdę mówiąc nie jestem w stanie tego w miarę precyzyjnie określić. Na pewno z samym pierścieniem jest trudniej złapać ostrość niż z zestawem: pierścień + konwerter. Z konwerterem mam jeszcze pewne pole zapasu, natomiast przy samym pierścieniu jest jeden punkt i trzeba w niego utrafić. W bezlusterkowcach jest też trochę inny przelicznik ogniskowych niż w lustrzankach, więc musisz sama się zorientować, co będzie u Ciebie się sprawdzało.
      Inaczej sprawa ma się z obiektywami manualnymi, bo tutaj kręcę pierścieniem i szukam tej ostrości lub idę na łatwiznę i manewruję całym sprzętem zbliżając lub oddalając obiektyw. Czasem ten sposób jest skuteczniejszy od kręcenia ;-).

  • Ach te manualne obiektywy… oraz Twoje zdolności.. Pięknie :)

    • Gdyby nie to, że niekiedy potrzebuję AF, Tessara chyba bym nie odczepiała od aparatu ;-).
      Dziękuję za miłe słowa :-).

  • Robi wrażenie, fascynuje… podziwiam!

  • Przepiękne ujęcia. Pająki są mega fotogenicznymi modelami :)

    Też jestem zakochana w obiektywach m42, podpięte do pełnej klatki robią cuda :D


    http://emilia-mank.blogspot.com/

  • Naprawdę świetne foty, ale w dalszym ciągu uważam, że 1 jest najlepsza.

    • Jedynka byłaby najlepsza, gdyby nie ogromne szumy, które musiałam magicznymi sposobami usuwać ;-).
      Dziękuję :-).

  • Przesuper ten krzyżak. Zastanawiam się co to jest, to zielone kółko w tle pajęczaka?

    • Krzyżak zamieszkuje sobie w uschniętym iglaku. To zielone, to są prześwitujące zielone liście znajdujące się w tle owego iglaka.

  • Pięknego lokatora masz w ogródku! :-)

    • I chyba nie jednego, bo wczoraj już tego dużego nie było, za to pojawił się mniejszy :-).

  • Fascynujący i przerażający zarazem. :)
    Piękne zdjęcia.

    • Dziękuję :-). Pająki są rewelacyjnymi modelami :-).

  • Ohh man, jakie piękne ujęcia! Raz w życiu udało mi się zrobić podobne zdjęcie ( z którego byłam usatysfakcjonowana), ale przez przypadek je usunęłam :( Jakim obiektywem jest zrobione to zdjęcie?

    • Dziękuję ślicznie :-). Obiektyw to manualny Tessar 50mm 2.8f z podpiętym pierścieniem pośrednim 10mm. Pod każdym postem w etykietach jest informacja o użytym obiektywie ;-).

  • Pierwszy raz mówię te słowa o pająku – cudowny! :D

    http://codziennebeagle.blogspot.com/

    • haha :) można i tak :P

  • to się nazywa talent – wydobyć tyle piękna z pająka o!

    • Myślę, że wszystko to zasługa tła, które odciąga trochę wzrok od mało urodziwego pająka ;-).
      Dziękuję :-).