Szkiełka manualne

Przyszła pora na napisanie kilku słów na temat obiektywów manualnych, których używam. Jak zapewne wiecie, ostatnio moja kolekcja powiększyła się o jeszcze jedno szkiełko, mogłam więc poczynić porównania i testy w oparciu o użytkowanie wszystkich trzech egzemplarzy. Dzięki zmianie korpusu aparatu na nowszy model mogę śmiało stwierdzić, że z odpowiednim body szkła manualne nie są aż tak kłopotliwe i można nimi z powodzeniem wykonywać ostre zdjęcia. Wiem, że na początku ciężko jest się przestawić na ostrzenie ręczne (szczególnie jeśli ma się astygmatyzm i ostrzenie robi się na chybił trafił ;-)), ale zapewniam Was, że metodą ćwiczeń da się wiele w tej kwestii wypracować. Najlepszym sposobem, żeby szybko przekonać się do takich obiektywów jest zostawienie w domu wszystkich szkieł z AF. Wtedy „skazani” jesteśmy na używanie wyłącznie tego, co mamy ze sobą.

Helios…

… czyli pierwszy obiektyw manualny, jaki postanowiłam kupić. Kosztował wraz z przesyłką niecałe 70zł. Wtedy też kupiłam przejściówkę z systemu micro 4/3 na system M42. Sam adapter był droższy niż obiektyw.

Do używania Heliosa długo nie mogłam się przekonać, a to za sprawą nie za dobrej współpracy tego obiektywu z Olkiem E-PL3. Ostrość niby była ustawiona optymalnie w punkt, a na zdjęciach wyglądała tak, jakby wszystko to, co ostre, było za mgłą. Widziałam zdjęcia wykonywane Heliosem podpiętym do lustrzanki Canona (np. u Ady) i ostrość była zupełnie inna niż u mnie. Myślałam już nawet o sprzedaży tego szkła, ale okazało się, że z E-PL5 wszystko działa tak jak tego oczekiwałam.

Przykładowe zdjęcia wykonane zestawem
E-PL3 + Helios:

Przykładowe zdjęcia wykonane zestawem
E-PL5 + Helios:

To co najbardziej lubię w Heliosie, to możliwość uzyskania bajkowego klimatu na fotografiach. Bokeh w tle jest niesamowity i ciężko jest uzyskać zbliżone rezultaty przy użyciu obiektywu dedykowanego z systemu micro 4/3.

Pentor

Na Pentora zdecydowałam się głównie dlatego, że chciałam sprawdzić, czy teleobiektyw jest tym, czego potrzebuję do osiągnięcia pewnych fotograficznych celów.

W związku z długą ogniskową ustawienie ostrości z ręki jest dość trudnym wyczynem, dlatego zbyt wielu zdjęć wykonanych przy jego użyciu nie mam. Nie sprawdził się przy zdjęciach psich. Dam mu jeszcze jedną szansę i spróbuję sfotografować za jakiś czas ptasie towarzystwo stołujące się w ogrodzie, ale raczej nie liczę na jakieś spektakularne efekty ;-).

Przykładowe zdjęcie wykonane zestawem
E-PL3 + Pentor:

Tessar…

… czyli najnowszy zakup i jednocześnie mój ulubieniec wśród obiektywów, które posiadam. Niedawno na facebooku trafiłam na to zdjęcie i od razu wiedziałam, że Tessar jest tym, czego od dawna szukałam w temacie ciekawego bokehu.

Porównując to szkło do wspomnianego wcześniej Heliosa, Tessar wyróżnia się łatwiejszym ustawianiem ostrości, mniej widocznymi aberracjami chromatycznymi i trochę innym typem kółek (czasami widać dokładnie bardzo wyraźne obwódki dookoła). Jest też mniejszy, a tym samym lżejszy od Heliosa, natomiast zapłaciłam za niego dwa razy tyle. Odkąd się u mnie pojawił rzadko kiedy sięgam po Zuiko 45mm.

Przykładowe zdjęcia wykonane zestawem
E-PL5 + Tessar:

Gdzie szukać manualnych szkieł?

Wszystkie trzy egzemplarze obiektywów kupiłam na allegro. Jak wiadomo, są to szkiełka używane, ale przy dość niskich cenach ryzyko nieudanego zakupu jest minimalne.

Manualne inspiracje

Na zakończenie zachęcam Was do odwiedzenia miejsc, gdzie możecie znaleźć zdjęcia wykonane przy użyciu obiektywów manualnych. Są to między innymi:

  1. FotkyBokehovky
  2. Daniel Myszkowski
  3. Sylwia & Roman Zok
  4. Ondra Uhlir
  5. Daniela Černá
  6. Objektivy M42
  7. Adriana Jaworska Photography
  • Śliczne foty :-) Fajny wpis. Ja tez posiadam szkiełko manualne i jest to industar 50/f.2,8 mm. Mam go miesiąc i tak jak aparat, wiec zdecydowanie wolę nim focic niż kątem :-P myślę też o zakupie Helios 50/f.2 mm bardziej mi się podoba bokeh, ale nad tym jeszcze się dość zastanawiam :-)

    • Niż kitem *

    • Dziękuję :-).
      Wygląd bokehu zależy w dużej mierze od tego, co znajduje się w tle. Z Tessara uzyskuję różne malunki, ale do takich jakie widziałam u innych potrzebuję rosy, albo drzewa obsypanego liśćmi z prześwitującymi elementami nieba. Więc do wiosny czekać trzeba. Bardzo prawdopodobne, że z Industara da się uzyskać podobne efekty co z Heliosa, tylko trzeba znaleźć się we właściwym miejscu i odpowiednio dobrać tło.

  • Jak dla mnie (totalnej amatorki lubującej się w fotografii) każdy z obiektywów daje ładne efekty. Prawdą jednak jest, że Tessar cudnie maluje i to on skradł moje serce najbardziej, zaraz za nim uplasował się Helios. Dalej poszukuję aparatu z wymienną optyką. Ostatnio tak się zastanawiałam czy miałoby sens osobne kupno body i obiektywu (raczej Heliosa). Z miłą chęcią poznałabym Twoją opinię.

    • Myślę, że sens jest, bo jeśli nagle zorientujesz się, że brakuje Ci jakiegoś obiektywu kitowego, to w każdej chwili możesz go dokupić. A kity drogie nie są, można też szukać używanych. Ja swojego w ogóle nie używam odkąd mam portretówki.

  • Helios już mi przyszedł, ale wciąż czekam na przejściówkę :(

    • Ciekawa jestem Twoich wrażeń z użytkowania :-).

    • Pierwszy test zadowalający, zwłaszcza że wrzuciłam go na głęboką wodę i zabrałam na wystawę kotów, tj. nieprzewidywalnych obiektów ruchomych ;)

    • O widzisz! Czyli nie taki diabeł straszny z tym manualem ;-). Czekam na fotorelację z wystawy.

  • Dzięki Husky za artykuł. Wahałem się pomiędzy Heliosem i Tessarem i już wiem, który wybrać. Jest nawet na Allegro za bardzo przyjemną sumę :)

    • Te stare szkiełka ogólnie mają dość przyjemne ceny. Tylko moje wymarzone Trioplany kosztują więcej niż dobra nowa portretówka z systemu.

  • Ja, jako człowiek rozpuszczony przez AF jakoś nie wyobrażam sobie, czy kiedykolwiek udałoby mi się wykonać manualem ostre zdjęcie :-)
    I dziękuję za spory zasób linków z pięknymi fotografiami!

    • Proszę :-).
      A manualna musisz wypróbować, nie jest wcale taki straszny ;-).

  • Myśle, ze nie tyle obiektywy tu dają taki efekt co Twój talent !!!!

    • Ja myślę, że to jest mniej więcej tak rozłożone: 1/5 talentu, 2/5 wypracowanej techniki i 2/5 sprzętu ;-).
      Dzięki :-).

  • Fajna analiza. Gdybyś mogła mi coś powiedzieć o adapterze. Wydaje mi sie to istotne i nie wiem co wybrać czy szarpać się na oryginał czy można mniejszym kosztem. Tessar jest niesamowity.

    • Czy da się mniejszym kosztem? Nie wiem dokładnie, jakie są wersje adapterów do innych systemów. W moim jest tylko jeden do kupienia i kosztuje on około 100zł, ale z tego co mi się kojarzy, to do lustrzanek są wersje z potwierdzeniem ostrości i bez.
      Tu Ada kiedyś pisała o przejściówce do Canona:
      http://jaworskaphoto.blogspot.com/2014/10/analogowe-szo-cyfrowe-body.html

  • Szkiełka manualne są świetne! Ja teraz planuję zakup portretówki i dopiero po niej jakiegoś manuala :)
    Zestaw E-PL5 + Helios daje naprawdę bajeczny klimat – zdjęcia jak zawsze świetne : )

    Zapraszam:
    fursora.blogspot.com < dopiero co zaczynam z blogiem :)

  • Qrcze, wiesz, być może przez to, że używam wyłącznie tele i lubię tą płąską perspektywę, może z innych powodów, ale mi najbardziej do gustu przypadło zdjęcie właśnie z Pentora.:)

    • A może dlatego, że nie było jeszcze u mnie zdjęć znudzonego pozowaniem psa demonstrującego to niezadowolenie w ziewający sposób? ;-)
      Zdjęcia z Pentora może nie są takie złe, ale żeby wyszło jedno w miarę poprawne, przy okazji musi być poczynionych kilkanaście nietrafionych z ostrością. Psie zdjęcia nie udają się, bo jestem za daleko i zanim ustawię modela i odejdę na odpowiednią odległość, model się przemieści w inne miejsce i wymarzone ujęcie odchodzi w niepamięć.

  • Moim pierwszym szkłem manualnym był pentacon 50mm/1.8 , a później tessar , mir, helioss itd.- każde inne , każde inaczej maluje – bez wątpienia wszystkie są fantastyczne i będę ich używać.
    Bardzo fajny post- ciekawe linki- dzięki serdeczne :) Wszystkie zdjęcia bez wyjątku bardzo ładne !

    • Dziękuję :-). Z ciekawości zerknęłam na Miry, ale widzę, że na allegro są tyko szerokokątne.

  • Wybieram Heliosa! Efekty są imponujące, bardzo ciekawy bokeh. Według mnie ten obiektyw pozostawia duże możliwości działania dla wyobraźni…i właśnie to mnie w nim zachwyca. Gratuluję pięknych zdjęć!

    • Dziękuję :-). A ja jestem ciekawa dalszej pracy z Tessarem, bo jak na razie nie miałam zbyt wielu okazji do sprawdzenia go w terenie, a wydaje mi się, że stać go na dużo więcej niż to, co zaprezentowałam. Bokeh z Heliosa też uwielbiam :-).

  • Przepiekne zdjecia! Jestem pod ogromnym wrazeniem Twoich umiejetnosci! Tez bym sobie sprawilabym takiego tessara:) A jak go podpinasz do olka jesli wolno spytac?

  • Heliosa mam w planach kupić od dłuższego czasu, bo daje niesamowite efekty na zdjęciach, ale cena przejściówek do Nikona pozostawia wiele do życzenia…

  • Mi się też marzy jakieś manualne szkiełko, mój absolutny numer 1 to trioplan, ale cena tego cuda niestety raczej mnie przerasta… Bardzo mnie takie manualne pociągają, bo nie jestem wielką fanką nikonowskiego bokehu (szczerze mówiąc wolę canonowski), wspaniały bokeh pojawia się raczej przy obiektywach typu 70-200 2.8 (7tysięcy złoty się kłania…).

    • Mnie też Trioplan kusi i pewnie kiedyś nadejdzie taki moment, że się złamię i go kupię. Na razie jednak inne ważniejsze wydatki czekają. I muszę jeszcze się bardziej oswoić z manualnym ostrzeniem zanim podejmę decyzję o zakupie obiektywu za prawie 1500zł, który nie ma AF ;-).

    • No teraz to czekam na warsztaty z ondra uhlir :D

    • Też czekam i jestem ciekawa, czy w stolicy dojdą do skutku i jaka będzie cena. Po tym jak DR5000 rzucili cenę 5000zł za dwa dni warsztatów, cena którą poda Ondra z pewnością już mnie nie zaskoczy ;-).

  • Efekty rzeczywiście są bajkowe.Zwłaszcza tam gdzie fotografowałaś swojego cudownego pieska.Wygląda jak wilk z baśni o Czerwonym Kapturku :D

    • Dziękuję :-). Marzy mi się sesja dziecięco-psia w stylu Czerwonego Kapturka, ale obawiam się, że mój pies zamiast pozować, z radości cały czas przewracałby modelkę ;-).

  • Zaczynam poszukiwać takich manualnych szkiełek. Tekst jest bardzo pomocny. Dziękuję :)
    Zdjęcia piękne a efekt bokeh nadaje im magii.
    Na początku mojej przygody z fotografią ostrzyłam manualnie używając obiektywu 18-55 dzięki temu mogłam zbliżyć się bardziej do kwiatów. Teraz mam z tym trochę problemów z uwagi na zmiany w wadzie wzroku :)

    • Bardzo zainteresował mnie Tessar. Czy będę potrzebowała przejściówki do nikona d7100? Właśnie oglądam oferty na allegro. Nie znam się na takich obiektywach kompletnie. Jakiego rodzaju przejściówki potrzebowałabym ? Dziękuje serdecznie :)

    • Nie wiem, jakie dokładnie są przejściówki dla systemu Nikona, ale podejrzewam, że trzeba szukać adaptera z Nikona na system M42. Najlepiej jest się dopytać na forum fotograficznym danego systemu, tam na pewno znajdą się osoby, które takie przejściówki mają i potrafią coś doradzić :-).

    • Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Twoje zdjęcia z obiektywami o których pisałaś są cudne. Zachorowałam na jeden z nich. Już się wczytuje powolutku. Pozdrawiam serdecznie :)

    • Dziękuję za tyle miłych słów i również pozdrawiam! :-)

  • Hmmm, jak dla Tessar zdecydowanie wygrywa :)
    Mam jednak mieszane uczucia co do Heliosa w odniesieniu do moich zdjęć, u Ciebie bokeh heliosowy wychodzi ciekawy u mnie daje te same efekty (z których jestem b.zadowolona) co canon 50 1.4, nie widzę ciekawszych efektów po heliosie a liczyłam na to ;) może to kwestia właśnie body? Nie wiem, będę testować jeszcze.

    • "Jak dla mnie" miało być :)

    • Jeśli to nie zależy od tego, co jest w tle (ja robiłam zdjęcia wśród polnych traw i drzew z sadu), to może to być kwestia matrycy. Teraz w E-PL5 mam większą matrycę niż w E-PL3 i różnica w malowaniu jest zauważalna.

    • Testowałam na berberysie, który zawsze daje malowniczy bokeh i wyszło bajkowo tyle, że tak samo i jednym i drugim :/ a ja chciałam chyba nie wiem jakich cudów ;)

    • Mi się podoba bokeh z canonów, bo jest właśnie taki malowniczy. Z olkowych szkieł taki nie wychodzi.

    • Olka nigdy nie miałam… a moje zmysły najwyraźniej potrzebują chyba po prostu tego Tessara i tyle :P

    • Kupuj ;-). Na allegro można znaleźć poniżej stówki.

  • Witam, przede wszystkim kapelusz z głowy, masz niesamowity talent i robisz przepiękne zdjęcia :).
    Chciałabym się zapytać – używasz tego Heliosa do aparatu cyfrowego? Pytam, bo mam staruszka Nikona (cyfra), którym teraz robię zdjęcia, ale również Zenita z dwoma obiektywami (w tym właśnie jeden to Helios) i do tego snajperkę :) i nie przyszło mi do głowy, żeby spróbować nakręcić manualny obiektyw do lustrzanki :). Może dlatego, że analogi leżą zapomniane u rodziców ;).
    Nie jestem pewna, czy gwint będzie pasował, ale zaciekawiłaś mnie okrutnie i chcę spróbować :).
    Bokeh z manualnych obiektywów rzeczywiście jest bajkowe :).
    Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję :).

    • Dziękuję za miłe słowa :-).
      Tak, używam obiektywów manualnych z aparatem cyfrowym. Do lustrzanki będziesz potrzebowała przejściówki na system M42. Każdy system ma swoją wersję adaptera, musisz znaleźć taki, który będzie odpowiadał Twojej lustrzance.

  • Paulina No name

    Witam!
    Mam pytanie do Ciebie w sprawie Heliosa :) Na jakiej przysłonie focisz że wychodzi Ci taki cudny bokeh? maksymalnie otwierasz przyslonę? Posiadam Heliosa i jakoś nie mogę się nim zachwycić… Gdy otwieram przysłonę ciężko zrobić zdjęcie bez sporej flary albo obraz jest jakby lekko zamglony… nie mam takich problemów z revuenon 50mm f/ 1.2 gdzie uzyskuję fajne efekty, choć też nie jest łatwo :) i nie wiem czy to mój Helios nie radzi sobie ze słońcem czy ja nie radzę sobie z Heliosem :)

    • W przypadku powyższych zdjęć przesłona była na pewno najniższa. Wyższą ustawiam, gdy podpinam pierścienie pośrednie i robię makro. Obraz zamglony może być wynikiem współpracy (albo jej braku) Heliosa z konkretnym modelem aparatu. U mnie mgliście było z Olympusem E-PL3, z modelem E-PL5 zaczęłam uzyskiwać ostre zdjęcia. Podobna sytuacja dotyczy Tessara, z aparatem E-PL5 radził sobie lepiej niż z Olympusem OM-D EM10 mark II, którym teraz robię zdjęcia. Flary mogą pojawiać się, gdy słońce jest zbyt ostre i wpada do obiektywu. Zdjęcia z tego posta były robione zimą, słońce było już nisko i chowało się za drzewami, więc uzyskanie flar było praktycznie niemożliwe.

  • Dan Leszek

    a czy fotografując Pentorem ustawiasz w aparacie ogniskowa obiektywu?, bo jeśli ustawisz to stabilizacja w korpusie będzie działać dla tej ogniskowej i raczej nie powinno być problemów z robieniem zdjęć….

    • Obecnie Pentora nie posiadam, pojechał razem z E-PL3 do nowej właścicielki.
      Właśnie przeczytałam na grupie fb o tych ustawieniach. Na pewno przyda mi się taka wiedza w przypadku używania Rubinara, bo nie ukrywam, że łatwo nie jest go nakierować.