• Jak zawsze rozpływam się jak widzę te oczy i tę mordkę, cudo :) i piękne ujęcia!

    • Czy to oznacza, że musi być częściej pokazywany? ;-)
      Dziękuję!

  • Podpisuję się pod słowami koleżanki powyżej :)
    No i piękny ten bokeh Ci wychodzi :)

    Kocurek nie zwiewa Ci na dworze? Ja się boję z Tereską wyjść…

    • Bokeh z 75-tki faktycznie jest malowniczy :-).
      Dziękuję ślicznie :-).
      Ze zwiewaniem w przypadku ragdolla to jest sprawa ciut inna niż z dachowcami, bo rasa ta jest dość flegmatyczna. Przez płot nie przeskoczy, jedynie może jakąś dziurą wyjść, ale jest na tyle duży, że zmieści się tylko między prętami z jednej strony podwórka, a tam mu chodzić nie pozwalam. Zresztą cały czas mam go na oku ;-). Ale porównując jego prędkość przemieszczania się z prędkością moich poprzednich kotów nierasowych, jest ogromna różnica.

    • To moja Krysia, mimo ragdollskich korzeni jest już – w wieku prawie 10 tygodni – niesamowicie szybka. Jak na nią się patrzy to ma się skojarzenia, że to wiewiórka :) takie ma ruchy – autentycznie :) i cały czas w biegu :)

    • Mój też jest szybki i sprytny, ale nie aż tak jak poprzednie koty :-). Małe kociaki to w ogóle są jak torpedy ;-). Mizianki dla Tereski i Krysi!

    • Dziś Tereska, jak gdyby nigdy nic, spacerowała sobie po karniszu nad oknem :/

      Dziękujemy i do Twojego Puchatka machamy wszystkie trzy :)

    • Tereska lubi sporty ekstremalne ;-). Jeśli Krysia choć częściowo jest ragdollowa, to aż tak wysoko nie wlezie ;-).
      Dziękujemy i my :-).

  • Ale on ma śliczne oczka, idzie sie zakochać normalnie :)

    • Haha, tymi oczami to czaruje, gdy chce na siebie uwagę zwrócić ;-).

  • pierwsza sprawa, to czekam na post pod tytułem, jak założyć kotu soczewki koloryzujące? ;)

    • A druga sprawa…?
      Myślę, że trzeba kupić kota, który już ma je założone ;-) Ragdoll, syjam, neva masquerade, birma, możliwości jest wiele ;-).

  • Wytresowany do pozowania, jak zawodowa modelka :)

    • Od małego przyuczany do modelingu ;-). Jeszcze zanim z hodowli wyszedł, już go fotografowałam :-).

  • Model jak się patrzy :) Zdjęcia cudne ! Pozdrawiam :)

    • Celebryta mi się trafił ;-). Dziękuję!

  • Piękności!

  • Zdecydowanie mam słabość do niebieskich paczydeł! :D

    • Ciekawe, czy spodobałyby Ci się w świetle żarówki – ich odcień zmienia się wtedy na czerwony ;-).

  • Piękne zdjęcia! U mnie w ogrodzie również zieloniutko, teraz tylko wyczekuję na ogrom kwiatów :)

    • Dziękuję :-). Ogrom kwiatów już się zaczyna :-). Azalie potrzebują zaledwie kilku dni do pełnego rozkwitu, dziś zauważyłam storczyki pnące się z pączkami.

  • Foty dopieszczone jak zwykle, ale jak nie pieścić jak kot widać pieszczoch niemożliwy. Ja ostatnio spotkałam czarną kotkę sąsiadki na łące i tez zrobiłam zdjecia, ale wrzuciłam tylko na fb.

    • To ja te zdjęcia czarnulki poproszę na bloga, obowiązkowo!
      Mój kot to raczej łobuziak niż futrzasta przytulanka, choć z wiekiem zaczyna mu się trochę odmieniać :-).

    • Zaczynam odnosić wrażenie, że wszystkie koty to łobuziaki i nie istnieją takie "grzeczne" i ułożone :) – Polecam lekturę książki "Jak wytresować kota?" Dawida Ratajczaka :)

    • Mi się zaś trafił chyba największy łobuziak wśród ragdolli ;-). A takie to miało być grzeczne, takie leniwe, mało ruchliwe :P.
      Książki nie czytałam, może kiedyś uda mi się gdzieś dorwać :-).

  • To już kolejny post w którym widzę cudowne zdjęcia! Robisz wspaniałe ujęcia :)
    Kocur świetny ^^
    http://www.pisanieswiatlem.blogspot.com

    • Dziękuję ślicznie :-). Pozdrawiam!