Polne kwiatki o zachodzie

Witajcie,

Zaniedbałam ostatnio bloga i zamiast kwiatków powinny pojawić się tu pajęczyny ;-). Można by wywnioskować, że mam fotograficzny zastój, ale wbrew pozorom w temacie zdjęć bardzo dużo się dzieje. Przy najbliższej okazji postaram się Wam zaprezentować choć cząstkę tych chwil złapanych w kadr. Natomiast dzisiejszy dzień zaczął się od nieudanych zdjęć kopciuszków i sikorek, które tłumnie zjawiły się w ogrodzie. Bez dłuższego szkła niestety w tym temacie niezbyt mogę coś sensownego zdziałać i o ile makro da się oszukać portretówką z pierścieniami pośrednimi, tak zdjęcia ptasiej społeczności choćbym nie wiem jak się starała, nie chcą mi wyjść w jakości do zaakceptowania. Jaka na to rada? Jak możecie się zorientować z tematu posta, znów będą badylka ;-). Polne tym razem, ogród na razie zostawiłam w spokoju. 

✿ ✿ ✿

19 comments / Add your comment below

    1. Dziękuję!
      U mnie wiatru nie było, ale myślałam, że nic ze zdjęć nie da się wybrać. To był jeden z tych dni, kiedy nic się nie kleiło w temacie fotografii kwiecistej.

    1. Dziękuję! To z bokeh'em jest jak najbardziej zamierzone ;-). Był ważniejszy niż sam badylek :-). Nawet konwersja do odcieni szarości miała na celu ukazanie jego piękna.

Dodaj komentarz