Podsumowanie roku 2015

„W no­wym ro­ku sta­rymi błęda­mi mądrzejsza
na no­wo sta­wiam kro­ki w drodze do szczęścia.”
 [inel/cytaty.info]

… 01 …

Pierwszy miesiąc roku 2015 upłynął pod znakiem manualnych szkiełek. Po zmianie aparatu na nowszy model okazało się, że jednak z Heliosa da się uzyskać zdjęcia ostrością dorównujące tym pochodzącym z obiektywów systemowych. Dokupiłam jeszcze Tessara i polne wędrówki były uwieczniane wyłącznie za pomocą tych dwóch szkiełek.

… 02 …

Luty i wszechobecna biel – doczekałam się zimowych kadrów, na które polowałam bezskutecznie rok wcześniej. Pola pokryte bielą, biała kocia sierść fruwająca po całym domu ;-), pierwsze nieśmiało pojawiające się na świecie kwiecie oraz większy projekt internetowy – strona dla hodowli kotów ragdoll Rock And Doll*PL – o tak, bieli nie brakowało, a luty jak wiadomo powinien kolorystycznie odzwierciedlać porę roku :-). Spisał się zatem na medal.

… 03 …

Marzec zdjęciowo przedstawia się dość ubogo. Był to czas spędzony w głównej mierze na modyfikacji szablonów blogowych. Chyba nigdy wcześniej nie nauczyłam się aż tak wiele w temacie formatowania stron www za pomocą stylów css, choć stosowałam je wcześniej dość często. Białe kwiecie postanowiło ukazać swe rozwinięte oblicze. Wychylały się pierwsze krokusy – w nadchodzącym roku mam zamiar złapać w kadr więcej tych pięknych kwiatów. Na jesieni zakupiłam cebulki różnych odmian i ciekawa jestem, co z nich wyrośnie. W moich zbiorach zawitał kolejny obiektyw manualny, od dawna poszukiwany Trioplan. Do tej pory nie potrafię wycisnąć z niego takiej ostrości, która by mnie satysfakcjonowała w 100%, zaś jeśli jakieś zdjęcie się uda, zachwyca plastyką obrazu i kołowego bokeh’u. W planach na ten rok jest zakup ostatniego z moich wymarzonych manualnych szkiełek – Rubinara. Cena najjaśniejszego z modeli na razie pozostaje poza zasięgiem, ale mam nadzieję, że małymi kroczkami dojdę do miejsca, w którym będę mogła pochwalić się obwarzankowym tłem na zdjęciach. A w temacie obiektywów systemowych, zawitał u mnie wymarzony M.Zuiko 75mm 1.8f – idealny obiektyw portretowy, z którym na sesjach plenerowych się nie rozstaję.

… 04 …

Miesiąc czwarty – kwiecień – iście kwiecisty, mocno zdjęciowy. To właśnie wtedy powstała polna abstrakcja – fotografia, która jako jedyna doczekała się wywołana na płótnie w większym rozmiarze i zdobi jedną ze ścian w moim domu. Rozkwitły mirabelki tworząc wiosenne tło do dziecięcych sesji plenerowych. A ja mogłam teraz na dobre zająć się testowaniem 75-tki oraz wspomnianych wcześniej Tessara i Heliosa.

… 05 …

W maju było zielono, kocio i dmuchawcowo. Dzięki motywacji związanej z wiosennym wyzwaniem fotograficznym na blogu Natalii z Jest Rudo stworzyłam całą serię zdjęć przedstawiających dmuchawce. Jedna z prac wygrała w kategorii tryptyk, a cała seria została wyróżniona w końcowym podsumowaniu, za co jeszcze raz bardzo dziękuję :-). Wzięłam też udział w wyzwaniu Art Piaskownicy pt. „Dmuchawce, latawce, wiatr” i tu znów czekało mnie miłe zaskoczenie przy ogłoszeniu wyników :-).

… 06 …

Czerwiec i pierwsze sesje komunijne, nawiązanie nowych znajomości oraz nabycie doświadczenia w fotografii psich sportów podczas Dog Games Summer w Warszawie – działo się całkiem sporo :-). 

… 07 …

Lipiec i w wielkim skrócie: motyle, poczwary, pająki, muchy, psie sesje w rumiankach i nawet jakieś ptaszyska jak z Hitchcock’a.

… 08 …

Sierpień był zdjęciowo najbardziej intensywnym miesiącem w ciągu całego roku. Obfitował w wiele nowych znajomości, które dotychczas wirtualne, miały nareszcie szansę przeistoczyć się w realne. Jedną z takich okazji był niewątpliwie lubelski fotospacer z psami, który zamierzamy powtórzyć w nadchodzącym roku. Miałam też okazję fotografować dwie śliczne kotki, Krysię i Tereskę, które żyją sobie razem z łobuziakiem Stefankiem u Elle z bloga le petit bonheur. Koniec sierpnia przyniósł ze sobą sesję dziecięcą z lubelskim Starym Miastem w tle. To już druga sesja Haneczki, w nadchodzącym roku planowana jest kolejna. Pierwsza połowa sierpnia była bardzo intensywna pod względem poznawania przeze mnie tajników fotografii. Udział w warsztatach u Fotoobiektywnej będę bardzo mile wspominać :-). W lipcu do psio-kociego stadka dołączył nowy rozmruczany domownik – Tofik, więc sierpniowe fotografie to też uwiecznianie kociego dorastania.

… 09, 10, 11, 12 …

Ostatnie miesiące tego roku to czas, kiedy fotografia musiała zejść na plan dalszy. Aparat praktycznie cały czas leżał nieużywany i dopiero niedawno wrócił do łask. Dlatego będzie zestawienie zbiorcze tego, co udało się sfotografować. Na początku grudnia miałam okazję po raz pierwszy sprawdzić się w tematyce reportażu ślubnego, w planach zaś jest jeszcze sesja plenerowa, choć wciąż czekamy na śnieg, aby ją zrealizować w pięknej białej scenerii. 

Dziękuję Wszystkim, z którymi miałam okazję współpracować
w przeróżnych fotograficznych projektach,
za zaufanie i wiarę w to, że mogę spełnić Wasze oczekiwania :-).
Nie zapominam też o tych, którzy cały czas motywowali mnie do pracy :-).
Dziękuję Wam, czytelnicy, za odwiedzanie bloga, komentowanie, zachęcanie do tworzenia jeszcze lepszych fotografii oraz pisania coraz doskonalszych foto-poradników :-).
Dziękuję i mam nadzieję, że rok 2016 przyniesie jeszcze więcej jeszcze lepszych fotografii.

GARŚĆ STATYSTYK

Obserwatorzy bloga: 174
 (choć pewnie nie wszyscy się ujawnili w gadżecie na dole strony ;-)).
Obserwatorzy na fb: 1134

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE POSTY NA BLOGU

   [dzięki Natalia za polecanie artykułu :-)] – 1036 wyświetleń
3. Histogram prawdę Ci powie452 wyświetlenia
  • Uwielbiam połączenie Twoich zdolności i manualnych obiektywów, bokeh jaki można uzyskać przy pomocy tych szkieł jest niesamowity :). Może na 2016 sama sobie sprawię dodatkowy jakiś obiektyw, oczywiście manualny (:. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! :)

    • Dziękuję za życzenia i polecam Tessara :-). Nie wiem, czy to mi się trafił taki egzemplarz, ale ostrość zawsze trafia tam, gdzie powinna (w przypadku pozostałych obiektywów to nie jest już tak oczywiste) i gdyby nie bokeh, to bym miała problem z odróżnieniem, które zdjęcia są robione Tessarem, a które olympusową 45-tką.

  • Jeszcze lepszego 2016! :-)

    • Dziękuję :-). Lepszy być musi, bo tyle planów do realizacji :-).

  • Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Jeszcze większej ilości zapierających dech w piersi fotografii. Uwielbiam do tej pory Twoją makro abstrakcję i wcale się nie dziwię, że wylądowała na ścianie :)

    • Dziękuję Madziu :-). Kiedyś przeglądając galerię u Joni Niemelä wzdychałam do takich abstrakcyjnych kadrów nie wierząc, że dane mi będzie stworzyć zdjęcie choć zbliżone do tamtych inspiracji. I mam :-). Teraz tylko trzeba próbować i tworzyć kolejne.

  • To był fotograficznie udany rok, jak widać na Twoich fotach. Wyszperałam kilka robionych rubinaren (http://dormik.flog.pl/) i są niesamowite, tylko rzeczywiście jest drogi, więc życzę Ci byś trafiła na okazję, bo oko masz piękne.

  • Wszystkiego najpiękniejszego i mnóstwo satysfakcji z realizacji marzeń oraz pasji. :-)

  • Cudne zdjęcia! ;) Życzę jeszcze więcej takich pięknych kadrów w 2016!

  • Bardzo twórczy i artystyczny rok Kochana :) Jak ja lubię oglądać te Twoje piękne zdjęcia, a w takim zestawieniu wydają się jeszcze piękniejsze :)

    Życzę Ci wszystkiego dobrego na nowy rok! Zdrowia, piękny sesji, nowych wymarzonych obiektywów ;) i czego tylko sobie życzysz :)

    • Dziękuję Elle :-).

  • Przepiękny pies, ja mam husky ale innej barwy i o ciemniejszych oczach :)

  • Fajne podsumowanie minionego roku :) Życzę Ci, aby działo się i działo jeszcze więcej w tym roku. Powodzenia we wszystkim – zdolna kobietko :)

    • Dziękuję ślicznie :-).

  • Jest pięknie :) Dziękuję za zachwyt, którego doświadczam na widok Twoich zdjęć. Styczeń chyba mój ulubiony :)

    • Miło mi niezmiernie :-). Dziękuję!

  • To był, jak widać, bardzo dobry i pracowity rok! Życzę Co, żeby ten był równie udany. Wiem, że życzenia trochę spóźnione, ale to przez bezinternetowy, podlaski długi weekend:)

    • Coś i u mnie z Internetem przez ostanie tygodnie złego się dzieje.
      Dziękuję!

  • Zachwycam się każdym Twoim zdjećiem… i marzy mi się, byś kiedyś strzeliła nam sesyjkę, naprawdę :)

    • Dziękuję :-). Jeśli tylko uda Ci się dotrzeć do Lublina, to czemu nie :-).

  • Obwarzankowy bokeh – pojawiły się ostatnio obiektywy modyfikowane, które dają taki efekt. Warto wypróbować :-) a poza tym pozdrawiam, będę zaglądać choć jestem bardziej z roślinnego blogo świata :-)

    • Ooo, pięknie dziękuję za tą podpowiedź :-). Poszperałam i chyba już coś mam na oku, o wiele tańszego i do podpięcia bez żadnych adapterów :-).

    • Kup, kup, ja mam już kilka różnych można też łączyć z pierścieniami albo konwerterami… Poszperaj na all…

    • A jaki polecasz? Na razie rozważam Samyanga 300mm.

    • Widziałam, że robisz zdjęcia Heliosem, a próbowałaś manualnych obiektywów M42? Te miałam na myśli, one robią właśnie różne fajne wzory w tle. Tylko będą wymagać przejściówki na Twój aparat. Piękny bokeh daje Trioplan albo Petzval, nie do kupienia za normalne pieniądze, ale można kupić heliosy przerabiane tak, że dają taki właśnie bokeh. Warto też rozważyć stare rosyjskie Wołna, Industar, Tair. Albo Mamiya lub Yashica… Oczywiście, to wciąga i potem kupujesz kolejne i kolejne, więc warto spróbować czy w ogóle Cię to bawi…
      Samyanga też mam na swojej liście, jest doskonały, wiele osób go poleca…

    • Mam Heliosa, Tessara, Trioplana, ale taki obwarzankowy bokeh daje tylko Rubinar, który jest na razie poza moim zasięgiem finansowym (ok. 3,5 tysiąca) i to właśnie o nim pisałam. I właśnie takich efektów, jakie można z niego uzyskać szukam. Natomiast w tym rocznym zestawieniu dużo zdjęć jest robionych właśnie manualnymi szkłami (cały styczeń – heliosowy i tessarowy, pierwsze zdjęcie z czerwca jest trioplanowe).

  • Pamiętam styczeń wtedy to przekazałaś mi wiedzę na temat M42. DZIĘKUJĘ :)