Podsumowanie lipca

Witajcie! Praca nad budowaniem nowej odsłony portfolio i bloga miała bezpośredni wpływ na mniejszą liczbę zdjęć w lipcu. Te, które powstały, mogliście śledzić na Instagramie. Przy okazji przeglądania związanego z przenoszeniem postów z bloggera na wordpressa uświadomiłam sobie, jak wiele fajnych kadrów zamieszczałam przed 2-3 laty. Teraz jest ich zdecydowanie mniej, choć teoretycznie wraz ze wzrostem fotograficznych umiejętności powinno być ich więcej. Chyba czas to zmienić i ruszyć w teren w poszukiwaniu baśniowych krain i makro stworów.

Na początek podaję link do piosenki, która towarzyszyła mi przez cały ostatni miesiąc: Lifehouse „Aftermath”.

A teraz przechodzimy do zdjęciowego podsumowania. Zaprezentuje się mój mały tygrys, który od czasu ostatnio zamieszczanych tu ujęć z jego udziałem, trochę wydoroślał. Bieganie po ścianach jest wciąż jego ulubionym zajęciem, więc mentalnie siedzi w nim nadal kocie dziecko.

W połowie lipca przy kapryśnej pogodzie dzielnie pozowała Weronika.

Kiedy już cała stylizacja została przygotowana na sesję w stylu deszczowej piosenki, pogoda stwierdziła, że czas na zmianę planów i wyszło słońce. Trzeba mieć więc zawsze jakiś plan awaryjny ;-).

Nie zabrakło też zdjęć ogrodowej roślinności, choć jest ich zdecydowanie mniej niż zazwyczaj bywało.

Z wysoka, ziemię obserwował sobie okrąglutki pan księżyc.

Na koniec zostawiłam jedną z moich ulubionych modelek (bądź modeli – kto jest w stanie określić, czy to pan, czy pani?). Niewiele ich widziałam w tym roku. Czasami próbują się ze mną ścigać, kiedy przemierzam na rowerze nadrzeczne tereny. W ogrodzie pojawiają się sporadycznie, a jeśli już są, nie za bardzo chcą pozować.

 Taki był lipiec. W sierpniu zaś szykuje się druga edycja lubelskiego fotospaceru z psami. Na pewno pojawi się w związku z tym obszerna relacja na blogu.

  • Wojcieh Gotkiewicz

    Całkiem niezły ten skromny lipiec:) Mimo, że nie jestem ogrodnikiem, tym razem roślinność wygrała z owadowością:)

    • W porównaniu do innych lipców, bardzo skromniutki. U mnie owadowatość w takim wydaniu wygrywa zawsze z roślinnością.

  • Le Petit Bonheur Elle

    Jak zawsze świetne zdjęcia :) Sesja z dziewczynką zachwycająca :) no i ten Tofik :) ujmujący…. :)
    Pozdrawiam :)

  • Pomalowana na niebiesko

    Kocie dziecko rzeczywiście wizualnie wydoroślało. Piękny tygrysek wyrósł.
    Fotografie jak zwykle zapierające dech w piersiach. Wszystkie, bez wyjątku.
    Ogrodowe kadry cudowne.

    • To kocie dziecko już chyba zawsze będzie dla mnie małe, bo w zestawieniu z białym i dużym jest o wiele mniejsze.
      Dziękuję :-).

  • Emily E

    Na zdjęciach jak zwykle panuje cudowny klimat, nie można oderwać oczu :)

  • Marzena W (Marzena Fotografuje

    Bardzo klimatycznie w stylu White Husky. Pierwsze zdjęcie MEGA i kocurro też :)

    • Ślicznie dziękuję :-).

  • Świetne zdjęcia! Naprawdę podziwiam i gratuluję umiejętności!

    • white eyed husky

      Dziękuję :-).