Nowe bokehy

Witajcie,
Mało mnie tu ostatnio, ale może już wkrótce uda mi się jakieś nowe fotografie pstryknąć, tym bardziej, że moja kolekcja obiektywów poszerzyła się o nowe szkiełka. Dziś tylko dwa zdjęcia, które udało mi się zrobić zanim nastały zimowe ciemności. Chyba zaczynam już powoli myśleć o wiosennych kadrach, szczególnie, że Tessar, z którego pochodzą poniższe zdjęcia jest stworzony do makro z kroplami rosy tworzącymi ciekawe efekty bokehowe.

Drugi obiektyw to coś bardziej uniwersalnego, świetnie sprawdzającego się we wnętrzach i w fotografii krajobrazu, choć do kocich i psich portretów myślę, że czasem też go użyję. Na razie więcej szczegółów nie zdradzam, bo i testów za wiele jeszcze nie było. 

26 comments / Add your comment below

    1. Jak na blogach dekoratorskich pojawiają się zdjęcia hiacyntów to znak, że wiosna tuż tuż :-). A już się pojawiają :-).
      Fakt, Tessar cudnie maluje, ale to jeszcze nie do końca jest to na co czekam, bo potrafi o wiele więcej patrząc na zdjęcia znalezione w sieci. Na razie nie mam się gdzie rozpędzić z fotografowaniem, bo wszędzie puste gałęzie, nawet listków już nie ma tam, gdzie niedawno były jakieś uschnięte.

    1. Allegro :-). Planuję notkę poświęconą tym manualnym szkiełkom, ale za mało testów mam zrobionych na chwilę obecną.
      Dziękuję!!!

    1. Ostatnio podobny wniosek wysnułam oglądając najnowszy film nakręcony przez rodzeństwo fotografów z DR5000 ;-). Także nie przejmuj się, zawsze na każdym etapie fotografowania końca tej obranej drogi nie widać ;-).
      Dziękuję!

    1. Podpinaj :-).
      A u Ciebie na zdjęciach aberracje chromatyczne mają kolor fioletowy ;-). Właśnie przed chwilą wrzuciłam sobie do LR zdjęcia z mojego Pentora 135mm i widzę, że u mnie też z tego szkiełka takie wychodzą. Jak myślisz, czy to jest sprawka dłuższej ogniskowej?

    2. Myślę, że coś w tym jest. Zaczynałam ze stałka 50 mm i tego nie było.Nie było też przy małych Olympusach a przy 300 i 400 mm jest.Tak mi się ten bokeh spodobał, że przjrzałam wszystko co zachowałam od czasu troszke poważniejszego focenia i zrobię specjalnego posta z opisem czym były fotki robione.

    3. Czekam więc na posta :-). Ja też niedługo o moich trzech manualnych coś napiszę, ale muszę trochę bardziej się z nimi zapoznać i je sprawdzić.

  1. Zdjęcia jak malowane :) Stare manualne obiektywy są rewelacyjne – i pentacon , i tessar,i super-takumar, i helios, i industar i wiele wiele innych – piękne bokehy ; Osobiście używam i polecam :)

  2. Nieśmiało zaglądam na Twojego bloga i… przez Ciebie chyba odkurzę moją lustrzankę :D Nie mam super zdolności, ekstra sprzętu, ale żałuję, że porzuciłam ją w szafie na te kilka lat "bo za ciężka, nie mieści się do plecaka" itp…

    1. Wyciągnij koniecznie :-).
      U mnie z bezlusterkowcem jest łatwiej, bo nawet jeśli go gdzieś biorę ze sobą, nie odczuwam jego wagi aż tak bardzo, jak właściciele lustrzanek. I taki mały mieści się do niewielkiej nerki (którą kupiłam z myślą o noszeniu psich smaków) razem z obiektywem, konwerterem makro i zapasową baterią :-).

    2. Haha :-) To się cieszę, że moje zdjęcia mają taką siłę sprawczą ;-). Mam nadzieję, że pokażesz, co z obróbki powstało :-).

    3. E tam, nie ma co oglądać – to takie "zdjęcia pamiątki", ale niektóre kadry są cudowne i mówię to bardzo nieobiektywnie, bo po prostu kojarzą mi się z fajnymi emocjami :)

    4. Też mam masę takich zdjęć, których nie wypada usuwać, bo kojarzą się z pewnymi wydarzeniami z przeszłości :-).

    1. Dziękuję :-). Nareszcie mogę sobie pozwolić na używanie manualnych szkiełek i bardzo mi się taka zabawa podoba :-).

    2. Domyślam się, że to świetna zabawa, ale też inwestycja w przyszłość :) możesz zawodowo robić to, co kochasz :)

    3. Cały czas zastanawiam się, czy to już jest ta pora, żeby zdecydować się i zamienić hobby w coś więcej. Jeszcze mi jednej rzeczy sprzętowej brakuje, ale plan zakupu odłożyć muszę na luty.

Dodaj komentarz