• Husky, jak Ty masz fajnie. Ja muszę wstawać w nocy, gdzieś jechać, żeby posiedzieć w błocie, a Ty wychodzisz przed dom i trzaskach sobie foty :)

    • Musisz spróbować tego trzaskania przydomowego ;). Może Ci się spodoba na tyle, że i w błotku nie trzeba będzie siedzieć :-).

  • Monia, z Twoimi postami już tak mam, że zawsze żałuję, że pokazałaś więcej niż jedno zdjęcie. W tym przypadku, tym zdjęciem jest pierwsze. Nie mogę się na nie napatrzeć, a pozostałe nie dorastają mu do pięt siła wyrazu. Mi przeszkadzają. Mówię szczerze, to zdjęcie odjęło mi mowę. Jest magiczne, kosmiczne, głębokie i z tajemnicą. Jestem niewolnikiem tej fotografii. GRATULUJĘ!!!!!

    • Dziękuję :-). Miałam dylemat, czy poświęcić cały post czarnuszce, czy dodać pozostałe. Klombik jednak składa się z różnych gatunków. Następnym razem będę celować w szerszy kadr (co jest mało prawdopodobne w moim przypadku ;-)), albo poświęcę każdemu gatunkowi osobne posty.

  • Faktycznie, pierwsze zdjęcie powala.
    Przepiękne wszystkie, ale pierwsze ma w sobie magię.

    • Dziękuję :-). Taka niepozorna czarnuszka, a tyle ma w sobie wdzięku i niedopowiedzeń :-).

  • Kwiat czarnuszki ma dość skąplikowaną i udziwnioną budowę, taka żywa ikebana i w towarzystwie gałązek co wyglądaja jak naczynia krwionośne wygląda kosmicznie, a taki kosmos jak na nazwe , bardzo delikatnie. Piękne foty

    • Dziękuję :-). Zaobserwowałam, że w tej mieszance kwiatowej są dwa rodzaje czarnuszki, jedne z wieloma płatkami, inne z niewielką ilością.

  • Czarnuszka, pierwszy kwiat, rewelacja!!! Jestem zachwycona :)