Muchy i tuja

Tak sobie odpoczywały muchy w promieniach zachodzącego słońca. Wiatr na szczęście był na tyle łaskawy, że można było do woli je uwieczniać. Tym razem postanowiłam się dowiedzieć, jakie efekty da w makro dłuższa z portretówek Zuiko, czyli 75-tka. Wraz z pierścieniami sprawdza się całkiem nieźle, choć z racji szerokości końcówki nie mogę na nią nakręcić konwertera makro, nad czym bardzo ubolewam. Ale nie ma tego złego… wyszły kadry ciut szersze, oprócz much w kadr załapały się też gałązki tui. 

10 comments

  1. Raczej nie przepadam za muchami, chociaż na Twoich zdjęciach mogę oglądać je godzinami :)

  2. Ja tam much nie lubię, jak to na wsi, ale na Twoich zdjęciach, sa bardzo interesujące i jestem przekonana, że przed kręceniem Gwiezdnych Wojen robiono muchom i innym owadom zdjęcia makro i potem na ich podstawie produkowano różne filmowe potwory.

    1. Na pewno tak było :-). Też much nie lubię, szczególnie, gdy taka przez okno wleci.

Comments are closed.