Minął rok

Witajcie w Nowym Roku,

Przed mniej więcej dwoma laty postanowiłam, że nauczę się fotografii. Było to na przełomie grudnia 2012 i stycznia 2013 roku. Od tamtej chwili konsekwentnie to postanowienie realizuję. Dokładnie rok temu założyłam bloga White Eyed Husky. Tego samego dnia powstał fanpage na facebooku oraz małymi kroczkami zaczęła tworzyć się strona z moim portfolio. Pewnie wszystko zaczęłoby się dużo wcześniej, ale długo myślałam nad nazwą, która definiowałaby to, co robię. Nazwą, która jednocześnie mogłaby się stać domeną dla mojej strony i znakiem rozpoznawczym moich prac. Natchnienie przyszło dopiero przed końcówką roku 2013, więc Nowy Rok 2014 rozpoczęłam od wykupienia serwera i własnej domeny.
Miniony rok pełen był fotograficznych i graficznych wyzwań. Był też rokiem wypracowywania czegoś, co na forach fotograficznych nazywają własnym stylem. Czy udało mi się podołać? Pozostawiam to Waszej ocenie :-).
Niemal na wszystkich blogach pojawiły się podsumowania. Ja też postanowiłam streścić to, co w minionym roku miało miejsce.
STYCZEŃ
Styczeń rozpoczęliśmy od wygranej w konkursie „Haszczak Miesiąca” organizowanym przez Fundację Husky Adopcje. Ideą konkursu jest to, że zwycięska praca jest motywem wiodącym w danym miesiącu w kalendarzu, który powstaje pod koniec roku i z którego dochód przeznaczony jest na cele fundacji.
W styczniu miałam też okazję fotografować Bezę, bardzo energiczną i radosną bokserkę.
LUTY
W lutym moją kolekcję obiektywów poszerzyłam o manualnego Heliosa i powstały pierwsze zdjęcia testowe.

 

MARZEC
Dokładnie w Dzień Kobiet przybył nowy domownik. Psotom i zabawom nie było końca i tak jest do dziś :-).
KWIECIEŃ
Kolejny miesiąc i kolejne kocie kadry. Małe kociaki szybko stają się dużymi kotami, więc zmiany należy na bieżąco uwieczniać na zdjęciach.

 

Kwiecień był też miesiącem długich polno-leśnych spacerów i kontynuacją heliosowych kadrów oraz ogrodowych pstryków.

 

MAJ
Maj i pierwsze w moim dorobku zdjęcie muchy oraz kontynuacja polnych i leśnych spacerów.
Zdjęć kocich też nie mogło zabraknąć. Przez wyszukiwarkę grafiki google odkryłam, że jedno z moich zdjęć przedstawiających śpiącego kota pojawiło się na jakimś arabskim(?) forum w temacie dotyczącym wiewiórek ;-). Maj przyniósł nam jak co roku wszechobecne dmuchawce, które są wdzięcznym obiektem fotograficznym.

 

CZERWIEC
Czerwiec był miesiącem kwiecistych polnych kadrów oraz kolejnych prób makro w tematyce owadziej. Pojawiło się też zdjęcie kocie, które na fb wypatrzyła firma MAT2003. Współpraca zaowocowała powstaniem kalendarza z kotami rasowymi, który w listopadzie pojawił się w księgarniach i Empikach w całej Polsce.

W czerwcu napisałam też pierwszy post dotyczący technicznych aspektów fotografii: Jak samodzielnie nauczyć się fotografii – moja fotograficzna biblioteczka.

LIPIEC

Na początku miesiąca wzięłam udział w warsztatach organizowanych przez firmę Olympus, a prowadzonych przez fotografa podróżnika, Marcina Dobasa. Mam nadzieję, że w przyszłości podobne przedsięwzięcia będą miały miejsce, szczególnie, że prezentowane treści dostarczają mnóstwo przydatnej zaawansowanej wiedzy z zakresu fotografii.
Lipiec przyniósł projekty graficzno-webmasterskie. Pojawił się pomysł na projekt logo, które miało stać się kolejnym elementem identyfikacji wizualnej mojej twórczości. Wraz z projektowaniem logo zaczęłam stawiać pierwsze nieśmiałe kroki w grafice wektorowej i tej dziedzinie mam zamiar poświęcić trochę więcej uwagi w nowym roku.
Drugi projekt z fotografią nie związany, to projekt strony dla hodowli gończych polskich „z Krainy Łowów”. Podczas tworzenia tej strony próbowałam lepiej poznać zasadę stosowania stylów css oraz elementów zwanych w html-u kontenerami.
W lipcu zamieściłam kolejny post fotograficzny: Czym fotografuję, czyli o sprzęcie słów kilka. Notka ta w chwili obecnej znajduje się w statystykach odwiedzin bloga najwyżej i ilość wyświetleń tego tematu stale rośnie.

 

Nie byłoby lipca bez porannych spacerów oraz pierwszych ważkowych wizyt w ogrodzie. Polne kadry też były.
Kot powoli zaczynał wkraczać w dorosłość, więc i na zdjęciach wypadał poważniej niż dotychczas.

 

SIERPIEŃ
W sierpniu działo się dużo w temacie fotografii. Po raz pierwszy miałam okazję sprawdzić się w fotografii dziecięcej.

To nie był koniec nowych wyzwań. Spotkania z innymi blogerkami i ich psiakami zaowocowały sesjami: Alex’a w scenerii lubelskiej starówki, oraz Soni nad jeziorem w Firleju.

Potem miały miejsce sesje kolejnych psiaków: owczarków szetlandzkich oraz maluchów w typie spaniela.

Kolejne ważki pojawiały się w ogrodzie.  Niestety, świtezianka była nieuchwytna, więc jest celem na kolejny rok.

 

WRZESIEŃ
We wrześniu po kliku tygodniach prac powstał nowy szablon mojego portfolio. Dążyłam do tego, żeby był spójny z wyglądem bloga i bardziej przejrzysty od poprzedniego. Założenie udało mi się zrealizować w 100%.
PAŹDZIERNIK
Leśno-polne wyprawy o wschodzie słońca zaowocowały klimatycznymi kadrami. Kot jak widać zaczął przygotowywać się na nadejście zimy ;-).

 

LISTOPAD
Kolejne, tym razem w jesiennym klimacie, spacery leśne. Kot nadal wczuwa się w nadchodzącą zimę. Ogród także zaczyna przygotowywać się na przymrozki.
GRUDZIEŃ
Grudzień przyniósł najbardziej klimatyczne zdjęcia, jakie do tej pory udało mi się zrobić, a to za sprawą gęstej mgły, która wylała się na pola. Pojawiły się też pierwsze mroźno-śnieżne kadry oraz nowy sprzęt fotograficzny.

Na zakończenie jeszcze garstka statystyk, które nie istniałyby bez Waszego ogromnego udziału.

Łączna liczba wyświetleń bloga: 22 734.
Obserwatorów ujawnionych na blogu (wiem, że są też ukryci ;-)): 112.
Liczba polubień profilu na facebooku: 569.
Liczby te cieszą nie dlatego, że zależy mi na jak największej ilości polubień, ale dlatego, że nie były wymuszone przez akcje typu „Polubienie za polubienie” czy „Udostępnienie za udostępnienie”. Dziękuję Wam, że chcecie tu zaglądać i czasami słowo w komentarzu zostawić :-). Jednocześnie wraz z wejściem w Nowy Rok, życzę Wam realizacji swoich pasji i marzeń, dążenia do doskonalenia siebie w dziedzinie, która sprawia Wam największą radość oraz osiągania w niej sukcesów!
  • Patrząc na Twoje zdjęcia miałem wrażenie, że fotografujesz od dawna ;) A to tylko dwa lata, a tak duży progres. Zawsze cieszy mnie, kiedy w czytnik informuje mnie o nowym wpisie na Twoim fotoblogu. Życzę, aby nowy rok był równie owocny jak dwa poprzednie ;)

    • Tak naprawdę pierwszy kompakt, Kodak Easy Share, kupiłam, kiedy pojawił się u mnie mój husky, a było to około 4 lata temu. Ale tamtych fotografii nie liczę, bo były to ot takie zwykłe pstryki bez absolutnie żadnej znajomości zasad kadrowania, ustawień manualnych, czy umiejętności obróbkowych. Nawet po zakupie pierwszego bezlusterkowca Olympusa przez rok czasu nie zajrzałam do instrukcji obsługi sprzętu i wszystko, co tworzyłam było robione na wyczucie i wtedy wydawało mi się to mistrzostwem świata ;-). Teraz jak patrzę na tamte zdjęcia, to widzę, jak długą drogę przeszłam. Niby to tylko dwa lata, ale dla mnie to krok milowy, wiele miesięcy ćwiczeń i nauki, aby dojść do celu, który sobie wyznaczyłam.
      Mam nadzieję, że nowy rok przyniesie nowe ciekawe kadry, jeszcze lepsze od tych minionych :-).

  • Niesamowity rok to był dla Ciebie – pełen nowych wyzwań, sukcesów, wspaniałych sesji.. Gratuluję ich, a na kolejny rok życzę ich jeszcze więcej :) Z przyjemnością ogląda się Twoje fotografie :)

    • Dziękuję Elle :-). Może w przyszłym roku uda nam się spotkać i jakiś wspólny fotograficzny projekt zrealizować?

    • Byłoby niesamowicie :)

  • Widać że był to dla ciebie owocny rok :). Oby 2015 był jeszcze lepszy!
    Może uda nam się spotkać jeszcze raz… nie chciałabyś może sprawdzić się w bardziej dynamicznych ujęciach? :D Mam jeszcze kilka pomysłów na fajne fotki z obedience (np. chodzenie przy nodze w mieście, w tłumie ludzi, albo po pomoście nad jeziorem).
    Mi samej marzy się wypracowanie takiego "własnego stylu", ale jakoś nie bardzo mi to wychodzi. Podoba mi się pewien sposób obróbki zdjęć, którego za nic nie potrafię uzyskać sama… w tym roku będę więcej eksperymentować :).

    • Dziękuję, Ada :-).
      Ja jestem jak najbardziej za sprawdzaniem się w różnych typach fotografii :-). Na pewno jeszcze nie raz będziemy miały okazję coś wspólnie zrealizować.
      Co do własnego stylu, kiedy zaczynałam uczyć się obróbki próbowałam dojść do efektów jakie osiągają inni. Teraz pomimo tego, że wiem jak, jakoś u siebie już tego nie widzę. Zmieniło się moje podejście do postprocessingu, ba, nawet nie jest to to samo, co prezentowałam jakiś czas temu. Myślę, że z czasem też uda Ci się dojść do swojego własnego stylu, który nie będzie bazował na tym, co podoba Ci się u innych fotografów. Wtedy będziesz wiedzieć dokładnie, że to jest Twoje własne spojrzenie na końcowy wygląd zdjęcia.

  • Takie postępy w 2 lata wow, szacunek ;) I tak jak pisałaś, widać, że znalazłaś swój własny styl na zdjęcia. Dla mnie to jest coś niezwykłego, bo wiem że gdybym je gdzieś zobaczyła, od razu wiedziałabym, że są Twoje :) Oglądanie portfolio to sama przyjemność :D

    • Dziękuję za tak miłe słowa :-).

  • Zupełnie nie pamiętam jak do Ciebie trafiłam, ale cieszę się ogromnie! Zawsze gdy oglądam Twoje zdjęcia czuję jakbym była w galerii na wystawie zawodowego fotografa. Wielkie ukłony w Twoją stronę :) Wszystkiego dobrego w tym 2015 roku – zarówno w kwestiach fotograficznych jak i prywatnych.

    • Chyba ja pierwsza trafiłam do Ciebie do tematu o tworzeniu pędzli w Gimpie :-).
      Dziękuję Magdo i Tobie życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku!

    • Wszystko możliwe :)
      Dziękuję!

  • Piękne podsumowanie roku! Piękny rok!

    Bardzo mi się podobają Twoje zdjęcia. A obserwując Twoją pasję i zaangażowanie, mam pewność, że kolejny rok będzie jeszcze bardziej owocny! Realizacji ambitnych wyzwań życzę :-)

    • Dziękuję Ewo i nawzajem!

  • Jakie piękne zdjęcia. Bardzo zazdroszczę ci talentu bo ja niestety nie potrafię robić dobrych zdjęć a zwłaszcza takich które porównałabym z twoimi. W kategorii fotografii jestem kompletnym beztalenciem i podziwiam każdego kto ma do tego talent i robi to z pasją.

    http://take-a-pencil-and-draw-a-f1.blogspot.com/

    • Ja też jeszcze niedawno nie umiałam robić zdjęć, więc jak widać wszystko jest możliwe, kiedy się bardzo chce ;-).
      Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :-).

  • Robisz na prawdę cudowne zdjęcia! Są takie magiczne i piękne!
    Podziwiam się za talent i sposób w jaki ukazujesz zdjęcia. Nie jednej osobie takie się marzą :)
    Ja w roku 2015 chcę się spełnić i dać z siebie wszystko w robieniu zdjęć, idę w Twoje ślady, Twoje zdjęcia są takie o jakich zawsze marzyłam, moje wyobrażenie idealnego zdjęcia to właśnie wszystkie Twoje :)

    • Dziękuję :-). Czekam więc na efekty Twoich fotograficznych prac w nadchodzącym roku :-).

  • "Październik" ma w sobie coś niesamowitego ! Kolor, ciszę, ciepło. Wielkie brawa ! Pozdrawiam w Nowy Rok – M.

    • Dziękuję i również pozdrawiam noworocznie! :-)

  • Twoje zdjęcia mają w sobie 'to coś', są magiczne.:) Uwielbiam patrzeć na Twoje zdjęcia, są inne niż pozostałe, mogę je podziwiać cały czas.:D Gratulacje dużych postępów, 2 lata to wielkie 'wooow!' :D

    Pozdrawiamy, zdaniemlackiego.blogspot.com

  • Od dwóch lat? Chyba żartujesz. Ja obstawiałem dwadzieścia! Tak, czy siak, dobrego światła i kolejnych inspiracji!

    • Dziękuję :-).
      Dwadzieścia lat temu nikt nie powierzyłby mi sprzętu fotograficznego ;-). A tak serio, to gdyby mi ktoś przed zakupem Olka powiedział, że będę się zajmowała fotografią, to bym stwierdziła, że jest to najmniej prawdopodobna rzecz na świecie ;-).

  • Wiesz czego chcesz, jesteś konsekwentna i widać, że to co robisz sprawia Ci przyjemność. Piękne rezultaty. Tak trzymaj!

  • Bardzo długo zaglądam na twojego bloga i fajnie poczytać o tym co się tu zmieniło :)

    Mam pytanie!
    Od ok. 2 miesięcy posiadam lustrzankę nikon d5100. Miałam wybór między Nikonem i Olkiem epl5 i nie wiem czy nie popełniłam błędu. W sklepie i na internecie dowiedziałam się, że są bardzo porównywalne. Olek ma jedną wadę do której idzie się przyzwyczaić- brak wizjera, lecz jest dużo lżejszy i ma mniejsze gabaryty. Poleca mi pani sprzedać Nikona póki ma mały przebieg i kupić olka z obiektywem 45mm?

    • Myślę, że wybór musi być podyktowany wygodą użytkowania. Ja szukałam aparatu lekkiego, który można wszędzie ze sobą zabrać, dlatego wybór padł na bezlusterkowca. Co do wizjera, nigdy nie korzystałam, więc nie wiem, czy wygodniej pracuje się z live view, czy z wizjerem. Wydaje mi się, że wizjer może być przydatny, kiedy fotografuje się w słoneczny dzień, bo wtedy na wyświetlaczu mało co widać. Ja w takim wypadku fotografuję na wyczucie ;-). Wszystkie aparaty z serii PEN nie mają wizjerów, ale istnieją też Olympusy z serii OM-D, które wizjer już posiadają. Mają także wbudowaną lampę błyskową. Ja wolałam lampę odczepianą, bo i tak nigdy z niej nie korzystam, dlatego w rozważaniach: PEN czy OM-D wygrał PEN. OM-D na pewno nie jest już tak lekki jak PEN-y, ale jest lżejszy od lustrzanek. Do PEN-ów można dokupić wizjer, ale jego cena oscyluje w granicach 1000zł. Najlepiej jest rozważyć wszystkie za i przeciw i wtedy podjąć decyzję dotyczącą sprzedaży Nikona i zakupu Olka.

  • Wspaniałych kadrów i wielu inspiracji! A portfolio wspaniale współgra z blogiem. Zaglądam tam i tu:) Konsekwentnie brniesz do przodu,a poprzez to również motywujesz do działania i mnie. Najlepszego w Nowym Roku!

    • Dziękuję Aniu :-). Tobie również życzę kolejnych świetnych zdjęć (może i psich? ;-)) w nadchodzącym roku!

  • Piękny rok :)

  • Oczywiście jestem pod ogromnym wrażeniem. Talentu, wyczucia, zrozumienia kadru, nienachalnej i dobrej obróbki. Serdecznie gratuluję świetnych osiągnięć.Jesteś bardzo pracowitą pszczółką i to widać po całej galerii :) Bardzo mocno Cię ściskam i życzę dalszych sukcesów :)

    • Dziękuję ślicznie!!! :-)

  • Twoje zdjęcia mają niesamowity klimat, te zwierzaki są prześlicznie uchwycowne. Brawo. I najważniejsze, że Twoja ciężka praca się opłaciła oby w Nowym roku było jeszcze więcej miłych wspomnień:)

  • Robisz niesamowite zdjęcia ;) Można oglądać bez końca !
    Powodzenia w Nowym Roku :)
    Pozdrawiam ciepło :)

  • Jejku ile cudownych zdjęć. zachwyciłam się! Chętnie będę do Ciebie zaglądać. Najlepszego w Nowym Roku!

    • Dziękuję i zapraszam częściej :-).

  • Ochy i achy dla Ciebie :) Brawo, piękne zdjęcia. Widać, że wkładasz w to całe swoje serce ! Niech ten 2015 rok- będzie dla Ciebe tak samo cudowny :)

  • Piękne podsumowane bardzo udanego roku :) Życzę Ci aby następny rok był jeszcze lepszy, aby obfitował w kolejne piękne zdjęcia a może i jakieś nowe projekty :)
    Podziwiam Twoje prace nieśmiało już od dłuższego czasu, Twoje fotografie są doskonałe, piękne, wręcz zmysłowe ;) zdecydowanie wypracowałaś swój styl, wspaniały styl, czego bardzo Ci gratuluję :)

    • Dziękuję i za miły komentarz i za życzenia :-). Pozdrawiam i również życzę wszystkiego co najlepsze w nadchodzących miesiącach!

  • Ja niczego nie podsumowuję, bo grudzień w mojej filozofii nie jest końcem niczego, a styczeń nieczego nie rozpoczyna. Ziemia niezmiennie pokonuje kolejne tysiące kilometrów tak samo 31 grudnia jak i 1 stycznia :)
    Twoje podsumowanie jednak bardzo mi się podoba, podobnie jak zdjęcia w nim zawarte.

  • …mnóstwo teraz tych blogowych podsumowań :)

    • Tak samo jak postanowień ;-).

  • Zrobiłaś duże postępy w fotografii. Ja osobiście uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia, bo jest w nich coś takiego innego. Masz własny styl, który bardzo mi się podoba :)

    Przy okazji nominowałam Cię do LBA http://paprykowagromada.blogspot.com/2015/01/libster-blog-award.html więcj jeśli masz ochotę dołaczyć do zabawy to zapraszam :)

    • Dziękuję za miłe słowa pod adresem zdjęć a także za nominację :-).

  • To był bardzo owocny rok, robisz magiczne zdjęcia, chciałabym kiedyś osiągnąć taki poziom :)

    • Dziękuję :-). A poziom zdobywa się ogromną ilością zrobionych zdjęć, obejrzanych inspiracji i przeczytanych książek foto. Wszystko jest do osiągnięcia, więc trzymam za Ciebie kciuki :-).

  • Dokopałam się do Ciebie przez Maryś, a tu takie cuda…! Z każdym zdjęciem zachwyt. Jesteś niesamowita!
    Rok obfity jak nie wiem co…!
    Życzę Ci sukcesów i spełnień o jakich śnisz!

    • Dziękuję i za wizytę i za miły komentarz :-). Zajrzałam do Ciebie i widzę piękne zdjęcia kulinarne! Od dłuższego czasu fascynują mnie takie fotografie, ale nie mam talentu kulinarnego, więc się w takiej dziedzinie nie sprawdzę niestety.