Mały tygrysek

Witajcie,

Przez dobrą chwilę mnie tu nie było, dlatego daję znać, że o fotografii nie zapomniałam. Czasami przychodzi taki moment, że trzeba na chwilę z czegoś zrezygnować na rzecz czegoś innego, nabrać dystansu, by wrócić ze zdwojoną siłą i motywacją. Już od kilku miesięcy chodziły za mną zmiany i próbkę tych zmian widzicie w szablonie bloga. Miało być lżej, trochę bardziej kolorowo, jesiennie. Wciąż jeszcze jest trochę rzeczy do zrobienia, ale na chwilę obecną, po długich poszukiwaniach i obraniu kilku błędnych ścieżek, chyba trafiłam w końcu na trop, którym będę podążać. Mam nadzieję, że wprowadzone zmiany przypadną Wam do gustu.

A żeby nie było bez zdjęć, oficjalnie przedstawiam nowego domownika. Kociaczek trafił do mnie po tym, jak został potrącony przez samochód niedaleko mojego domu. Miał wtedy zaledwie kilka tygodni. W tym momencie mogę chyba stwierdzić, że wszystkie problemy zdrowotne zostały odegnane i że wyszliśmy na prostą :-). 

  • No w końcu się zjawilaś:) jak zwykle doskonałe zdjęcia pupilka. Chyba nikt tak nie fotografuje swoich podopiecznych jak Ty. Ten kot to taki prawie żbik ;). Jako specjalista ds. zarządzania wizerunkiem marki, zaproponowałbym zabranie tego wianuszka wokół naprawdę fajnego logotypu. Ten orrnament jest z zupełnie innej bajki, poza tym zabiera duzo tlenu znakowi ;)

    • Dziękuję :-). Jeśli żbiki są tak wiecznie głodne jak ten mały, to może faktycznie jest on żbikiem ;-).
      O wianuszku wiem i będzie to zmieniane. Pozbędę się go w momencie, kiedy trochę powiększę logo. Wszystko na razie jest w fazie dopasowań, tylko czasu na wszystko nie starcza, a na modyfikacje czeka jeszcze strona z portfolio, która jest w totalnej rozsypce.

  • Słodziak <3

    • Słodziak i do tego bardzo sympatyczny :-).

  • Powroty i zmiany są i mnie ostatnio dobrze znane ;) U Ciebie coraz piękniej, tak delikatnie się zrobiło. No a sam nowy domownik przedstawiony perfekcyjnie, ale przecież u Ciebie nie mogło by być inaczej ;)

    • Dziękuję :-). Oby tylko te zmiany zbyt szybko mi się nie znudziły ;-).

  • Biedny kociołek… Taki młody a już takie cierpienie go spotkało. Szczęście w nieszczęściu, że trafił do dobrych ludzi :) A zmiany na blogu na plus!

    • Dziękuję :-). Cieszę się, że zmiany są tak pozytywnie odbierane :-).
      Maluszek na szczęście zdołał się wylizać, choć trochę "przestawiony" pysio nosi w sobie ślady tego wydarzenia.

  • Kociak szczęściarz, śliczny i bałamutny jak to kot, a foty świetne.

    • Na razie wielki z niego głodomór, a poza tym zapowiada się na bardzo fajnego kota – nie gryzie, nie drapie, nie obgryza mebli, jak ma w zwyczaju ten starszy i bardziej psotny ;-).
      Dziękuję!

  • Ten nowy szablon jest wręcz obłędny! Tęskniłam za Pani postami :).
    Gratuluję nowego domownika, jest śliczny ♥.

    • Cieszę się bardzo, że szablon przypadł Ci do gustu :-).
      Dziękuję w imieniu swoim i kociaka!

  • Nastała jasność! Bardzo na plus te zmiany. W ogóle to cieszę się, że już jesteś :) Nowy domownik jest prze-u-ro-czy <3 Dobrze, że trafił na Ciebie.

    • Jasności mi brakowało, a jednocześnie nie chciałam, by było zbyt minimalistycznie. Mam nadzieję, że mi się udało znaleźć jakiś kompromis :-).
      Nowy domownik mruczy w podziękowaniu! Miał szczęście w nieszczęściu, bo gdyby nie ten wypadek, to nadal byłby jednym z tych bezdomniaczków włóczących się po okolicy.

  • Ale on ma uchole :)
    Super jest.
    I zdjęcia jak zwykle mają klimat ;)

    • Haha, uchole pewnie za jakiś czas zrobią się proporcjonalne do reszty kociego ciałka ;-).
      Dziękuję Olu!

  • Jaki kochany, ma śmieszne uszka. Niech się dobrze chowa ;)

    • On cały jest taki śmieszny :-).

  • Twój blog zyskał przepiękną lekkość i świeżość. Aż ja zachciałam mieć tak cudnie.. :) i… pstrokatą myszą się poczułam… Ech…
    Twoje kociątko przecudne i choć małe ma ten wyraz :). Masz serce <3.

    • Ale u Ciebie jest pięknie i stylowo! I żadnej pstrokatej myszy tam nie widzę, jedynie piękną kocią osobistość i smakowitości mnóstwo :-).
      Dziękujemy z kociątkiem za komplementy!

  • Tygrysku, jesteś przepiękny. Gratuluję kociątka. Teraz czas na gonitwy. :-)
    Nowy wizerunek bardzo mi się podoba. :-)

    • Dziękujemy! Gonitwy są i nawet parkiet już na tym ucierpiał. Na początku duży ragdollowy trochę wstydził się małego i co mały na niego spojrzał, to ten uciekał jak oparzony ;-). Teraz świata poza sobą nie widzą.

  • Hej :)
    Po pierwsze nowy wygląd bloga jest obłędny! Takie lubię – jasne, przejrzyste, a przez to eleganckie :) Cudowna czcionka i cały baner! Wspaniale się go ogląda :) Mistrzostwo świata!
    A koteczek jest do zagłaskania! Rozczulający i cudny! Dobrze, że trafił na Ciebie :) Miziaczki dla niego i pozdrowienia dla Ciebie :)

    • Dziękujemy!!! Poprzedni wygląd przestał mi pasować do koncepcji tego, co tworzę. Teraz myślę, że bardziej nawiązuje do makro-roślinnych klimatów, a dodatkowo już nie będę oglądała szarości wpadających w niebieskości na ekranach laptopów ;-). Biały niemal na każdym wyświetlaczu prezentuje się identycznie :-).

    • Poprzedni też był bardzo ładny, bo taką skromność w wyglądzie strony właśnie sobie cenię, ale ten to…. majstersztyk! :)
      Miłego dnia!