• jeżeli o mnie chodzi, skoro bez słów, to trzymałbym się do końca wersji minimalistycznej i wystarczyłoby mi tylko jedno zdjęcie – to z prawej strony.:) To zdjęcie prypomina mi film, któy obejrzałem ok. 30 lat temu. Bohaterką była chora dziewczynka, która była przekonana, że wkróce umrze. Przychodzący do niej starszy opiekun, który bradzo ją polubił, zaprowadził ją do okna i obiecał, że nie umrze dopóki z gałęzi drzewa nie spadnie ostatni listek. Ona każdego dnia podchodziła i sprawdzała ile jeszcze listków pozostało na gałęziach. Jeden wisiał szczególnie długo i długo i długo, aż wyzdrowiała. Gdy wyszła na dwór sprawdzić jak to możliwe, okazało się, że ten opiekun namalował tego liścia na ścianie budynku stojącego tuż za drzewem … zapadło mi to w pamięci :)

    • Czytając opis filmu w roli opiekuna wyobraziłam sobie Michael'a Caine'a (za dużo filmów Nolanowskich się chyba naoglądałam ;-)). Samego filmu nie kojarzę, ale jeśli był prezentowany 30 lat temu, to mam prawo go nie znać ;-).
      Od teraz wszystkie takie pojedyncze listki będą mi się kojarzyły z Twoim komentarzem :-).

  • O czuć już zimę :) ja z niecierpliwością czekam na pierwszy śnieg :) Miłego dnia!

    • Też czekam! Dziś sprawiłam sobie śniegowce, więc do zimy jestem przygotowana w 100% :-).

  • Czy w starych usychających listkach może być piekno? Na Twoich zdjeciach widać, że może.

    • Dziękuję :-). Czasem wolę urok takich uschniętych niż w pełni zielonych :-).

  • :)) 99

    • Tak fajnie się złożyło :-). Co ciekawe, po napisaniu tego posta pojawiła się osoba 100 :-).

  • Cokolwiek byś przedstawiła na swoich fotografiach, to i tak będzie wyglądać magicznie! Jak Ty to robisz? ;-)
    Gratuluję tylu obserwatorów i życzę jeszcze większej liczby.
    Całusy :*

    • Jak to robię? Szczypta obiektywu i aparatu, garść kompozycji, światło z szaro-burego dnia, odrobinka pomysłu w związku z obiektami zastanymi w przyrodzie i powstają takie oto fotografie.
      Dziękuję :-))).

  • Czarujesz niesamowicie aparatem :) Twoje zdjęcia są REWELACYJNE !!!
    Pozdrawiam

    • Dziękuję ślicznie :-))).

  • I znowu cudnie, przypruszone śniegiem.

    • W tamtym roku się nie doczekałam na takie kadry, pogoda była niesprzyjająca. Ale w tym sobie odbijam :-))). Dziękuję!

  • 99 to na pewno dopiero początek :) Twój blog i zdjęcia na nim zamieszczane są niesamowite :)

    • Dziękuję :-). Ja lubię z kolei do Ciebie zaglądać i podziwiać klimatyczne fotografie wnętrzarskie, kocie i przyrodnicze :-).

  • Twoje prace powinno zobaczyć jeszcze więcej osób, bo są na prawdę niesamowite. Nawet zwykłego, niezauważalnego listka potrafisz przekształcić w sztukę, pozazdrościć talentu i wyczucia :)

    • Dziękuję Żanetko :-).

  • Rzeczywiście, piękne są Twoje zdjęcia i pokazują ile urody jest w listopadowej przyrodzie. Ja łażąc z psem zawsze oglądam krzaki, drzewa bez liści, uschnięte trawy i nieraz to jest nawet bardziej interesujące niż np: kwitnące forsycje czy coś takiego… :D

    • Dziękuję :-).
      Zawsze brakuje mi pomysłów na uchwycenie kwiatów w pełnym rozkwicie, nie każdy taki okaz wygląda na zdjęciu interesująco. Natomiast suche listki i uschnięte łodyżki traw mają w sobie coś takiego, że na zdjęciach zawsze dobrze się prezentują.

  • Zwykłe niezwykłe! :-)

  • Fantastyczne zdjecia :-)

    • Dziękuję :-))).

  • Minimalistycznie, ale za to z rewelacyjnym efektem. :-)