Kropelkowo deszczowo

Witajcie,

U mnie dziś mokro, co odzwierciedlają poniższe zdjęcia. Niewiele w ogrodzie obiektów godnych uwieczniania, dlatego wciąż te same rośliny się przewijają przez ostatnie posty na blogu. Miało być podsumowanie zimowego wyzwania od Rudej, ale nie będzie, bo w którymś momencie uświadomiłam sobie, że tematy w większości nie pasują do tego, czym na co dzień w fotografii się zajmuję. Wolałam jednak wolne chwile przeznaczyć na to, co lubię najbardziej. A zdjęć w tym czasie powstało dużo więcej niż te przewidziane 30 z wyzwania. Niby jakiś jeden post wyzwaniowy zamieściłam jakiś czas temu, ale odbiega on tematycznie od tego, co prezentuję na blogu i mam wrażenie, że nie bardzo tu pasuje. Natomiast z przyjemnością oglądam Wasze kreatywne podsumowania wyzwania :-).

22 comments / Add your comment below

    1. Zgadza się, wszystkie wykonane Tessarem :-). Bardzo fajnie się nim ostrzy, o wiele łatwiej niż Heliosem.
      Dziękuję!

    1. Dziękuję! Chyba teraz inne obiektywy pójdą w odstawkę, bo Tessar wygrywa z nimi bezapelacyjnie. Zrobię wkrótce porównanie moich szkiełek.

    1. Chyba wolę jednak pogodę i kadry bez pluchy ;-). Może być śnieg i szadź i mgła, oj na to czekam z utęsknieniem!

  1. Bokeh oczywiście cudny ale krople jeszcze cudniejsze, zamiłowanie do nich pozostało mi jeszcze z czasów dawnej makromanii tyle, że teraz wolę je oglądać z trochę dalszej perspektywy ;)
    Zdjęcia naprawdę przepiękne, pierwsze i drugie to moi faworyci.

    1. Mnie od dawna kropelkowe zdjęcia zachwycają, ale nie znalazłam jeszcze sposobu na to, żeby przedstawić je korzystnie z naprawdę bliska na moich fotografiach.
      Dziękuję!

  2. Z postu na post coraz bardziej zachwycasz.
    A wczoraj rano też biegałam po krzakach z aparatem próbując uchwycić kropelki… teraz tylko obrobić i się pochwalić :P

    1. Chwal się, ja z przyjemnością obejrzę :-).
      Dziękuję! Myślę, że zdjęcia, które za chwilę wrzucę też Ci się spodobają, bo w podobnym klimacie zrobione.

  3. No popatrz, też nie wytrwałam w fotograficznym wyzwaniu, bo ja jednak lubię wolność, a nie skrępowanie zadanym tematem ;-)

    1. Niby takie wyzwania są po to, aby złamać dotychczasowe myślenie w coś nowego, ale ja nie potrafię przekonać się do niektórych form fotograficznej wypowiedzi. Wolę pozostać przy tym, co lubię, zamiast na siłę szukać czegoś podpadającego pod dany temat.

Dodaj komentarz