Hamak z pajęczej sieci

Witajcie,
Czy też zauważacie taką dziwną zależność, że nieplanowane zdjęcia wychodzą najlepiej? Czasami świadomie krążę po ogrodzie w poszukiwaniu ciekawych motywów i zazwyczaj nic z tych moich pstryków nie nadaje się do obróbki. Kiedy indziej idę z zamiarem fotografowania zwierzaków, a wracam z całym zbiorem zdjęć makro, o jakich od dawna marzyłam, a które wyjść wcześniej nie chciały. Tak było i tym razem: pajęczynka w kroplach z wieczornego podlewania, ślimak odpoczywający na niej jak w hamaku i kwiat poziomki, który wyjątkowo mi do kompozycji pasował. I to wszystko akurat wtedy, kiedy cierpię na niedoczas totalny… ;-)

26 comments / Add your comment below

    1. Ja też mu zazdroszczę ;-). Poleżałabym tak sobie na hamaku bez ciągłego rozmyślania, co jeszcze muszę zrobić i z czym się wyrobić…

  1. Bardzo interesujące ujęcia! Piękne zdjęcia! …i przy okazji potwierdzam teorię niedoczasu:):):) Tak się składa, że często coś się zaczyna, jak czas się kończy:) Pozdrawiam

  2. Pełen zachwyt i podziw :)
    Czy mogę Cię zapytać jakim sprzętem robisz takie zdjęcia? Ja mam wołnę ostatnio zakupioną i pierścienie pośrednie, ale jakoś mi zdjęcia makro nie wychodzą nie mówiąc już o robaczkach. Czy potrzebuję czegoś więcej?
    Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie :)

    1. Dziękuję ślicznie :-).
      Akurat te były robione zestawem Olympus PEN E-PL5 z obiektywem M.Zuiko 45mm 1.8f. Żeby uzyskać makro użyłam dodatkowo pierścienia pośredniego z przeniesieniem automatyki MEIKE 10mm (czyli autofokus jest w pełni sprawny) i konwertera makro Olympusa. Dokładniej o tych akcesoriach pisałam tutaj.

Dodaj komentarz