Asystent fotografa i jeszcze jeden obiektyw

Witajcie,

Z racji tego, że wszystkie ostatnie zdjęcia były robione Tessarem, nie miałam tak naprawdę okazji przetestować obiektywu, który pojawił się u mnie niemalże w tym samym czasie. Jest to Panasonic Leica 25mm 1.4f, czyli coś bardziej uniwersalnego i szerszego niż Zuiko 45mm. Do zakupu tego szkła przymierzałam się od dość długiego czasu, bo czasami w fotografii mniej artystycznej 45-tka jest dla mnie ciut za wąska. 
Dziś światła było pod dostatkiem, więc chwyciłam za aparat, a modelem stał się kot. Zdjęcie przedstawia psotnika wylegującego się na swojej ulubionej miejscówce. Gdybyście mieli wątpliwości na czym leży, to spieszę donieść, że jest to laptop przykryty ze wszystkich możliwych stron, aby uchronić zarówno klawiaturę przez kocimi spacerami, oraz monitor przed kocimi zębami (matryca już częściowo została podziurawiona zanim zdążyłam ją zabezpieczyć). Na biurku umieszczony jest EIZO zza którego czasami wyłania się kocia łapka w celu powstrzymania owego monitora przed runięciem na biurko (jak to dokładnie wygląda możecie zobaczyć tutaj <- klik w link).

Jak zapewne zauważyliście, na blogu zaszły kosmetyczne zmiany. Próbowałam nieco pokombinować z szablonem, ale ostatecznie wróciłam do punktu wyjścia z nieco tylko odświeżonym designem.
  • Ojoj, kotecek :D uroczy, uwielbiam jego błękitne oczy :) nowy obiektyw dobrze się sprawuje z tego co widzę po tym zdjęciu. :)

    • Obiektyw sprawdza się super w małych wnętrzach, a na zewnątrz nie bardzo wiem, jak mogłabym wykorzystać jego potencjał.

  • Gratuluję nowego szkiełka i czekam na zdjęcia nim poczynione :)

    • Dziękuję :-). Zdjęć na blogu zbyt wiele nie będzie z Panasonica, wolę jednak Tessary i Heliosy. Przyda się za to do projektów pozablogowych.

  • Gratuluję nowego obiektywu.
    Pomocnik przepiękny. Oczy…. <3

    • Dziękuję :-). Wiem, że zakup tego obiektywu był koniecznością, ale wolę węższe i dłuższe szkiełka.
      Pomocnik pozdrawia na śpiąco dziś z ulubionego fotela :-).

  • EIZO … hmmm … grubo! ;)

    • Grubo by było, jakby było "jabłuszko" ;-). Ponoć najlepiej odwzorowuje kolory, ale cena zabójcza. Stąd tylko i aż EIZO. Bardzo go lubię :-). Odkąd go mam zaczęłam się zastanawiać, jak ja mogłam robić projekty do druku na laptopie o obróbce zdjęć nie wspominając.

  • Patrząc na to co wyprawia to aryjskie kocisko, nie wróżę Twojemu sprzętowi długiego życia:)

    • Tego się właśnie obawiam… Plotki mówią, że jak ragdolle kończą rok, to się zmieniają na leniwców. A z tego co widzę, to u nas jest odwrotnie.

  • Po podglądzie zdjęcia, na którym to kiciuś "obejmuje" monitor miałam ubaw po pachy! :) Ze zwierzakami nie ma mowy o nudzie.

    • Oj nie ma nudy, nie ma :-). Wesoło jest każdego dnia z takimi psotnikami :-).

  • Piękne zdjęcia robi to szkło. Zdjęcie kocura niesamowite.
    Koty są piękne i bardzo mądre, ale bywają niścierzami i to strasznymi.
    Zniszczone skórzane buty i torebki, obicia kanapy, poprzegryzane kable to mój bilans :)

    • U mnie najbardziej jak do tej pory ucierpiały żaluzje i oczywiście sprzęt komputerowy. Ostatnio dość dotkliwie zostało pogryzione krzesło wiklinowe.
      A szkiełko w pomieszczeniach się sprawdza, w terenie natomiast za szerokie jak na moje potrzeby, więc aż tak bardzo się nie polubimy ;-).

  • Piękne :)
    leżenie na laptopie to standard :)

    • Wszystkie koty to idealni informatycy :-).

  • Ale mi się podoba to zdjęcie, piękna kompozycja, i kocur przeuroczy:) ależ ma oczy…

  • Zakochałam się w tym zdjęciu i kocie oczywiście też:)

    • Cieszę się :-). Dziękuję!

  • Jak sie nie ma pod reką (łapą) maski samochodu w którym akurat wyłączono silnik to się leży na cieplutkim laptopie. Zdjęcia piękne, szczególnie to rozpasane.

    • To rozpasane przebija wszystkie ;-). A laptop grzeje koci kuperek ;-).

  • Zdjęcie pod linkiem jest niezwykłe, mam nadzieję że nic nie zniszczył :)

    • Oj, zniszczył już bardzo dużo ;-). Im bardziej mu się zabrania, tym bardziej psoci. Ale i tak wszystko uchodzi mu na sucho :-).

  • Ach, te oczęta, mina i poza, pełna arystokracja :)
    No i wspaniały koci portret.